Budowa S7 w Krakowie na niskich obrotach. „Zima dyktuje warunki”
Między węzłami Grębałów i Mistrzejowice trwa budowa brakującego fragmentu drogi ekspresowej S7. To odcinek o długości 3,5 km, który ma domknąć ring IV obwodnicy Krakowa.
Od grudnia kierowcy korzystają, na razie w tymczasowej wersji, z odcinka od węzła Nowa Huta do węzła Grębałów. W styczniu otwarto natomiast nową łącznicę prowadzącą z północnej obwodnicy Krakowa na S7 w kierunku Warszawy.
Kolejne zmiany w ruchu na razie nie są planowane.
Jakie prace trwają zimą?
Jak wylicza w rozmowie z nami Kacper Michna z małopolskiego oddziału GDDKiA, obecnie roboty koncentrują się m.in. w rejonie ul. Łowińskiego, gdzie prowadzone jest palowanie terenu pod przyszłą trasę.
Równolegle w obrębie węzła realizowane są prace ziemne. Na estakadzie trwają roboty wykończeniowe, zbrojarskie oraz montaż deskowań czy prace betoniarskie, ale w ograniczonym zakresie – na tyle, na ile pozwala na to pogoda i temperatura.
– Tak naprawdę zima dyktuje warunki – mówi Kacper Michna.
Jak podkreśla, część robót może być prowadzona także przy ujemnych temperaturach. Panujące warunki nie wstrzymują np. palowania, ponieważ grunt nie jest zmrożony na dużą głębokość.
Zimowa przerwa trudniejsza niż zwykle
Na wszystkich inwestycjach prowadzonych przez GDDKiA od połowy grudnia do połowy marca obowiązuje zimowa przerwa, podczas której wykonawca nie musi prowadzić prac. W praktyce firmy jednak wykorzystywały ten okres, by robić kolejne postępy.
Tegoroczna zima okazuje się pod tym względem znacznie trudniejsza niż poprzednie. Teoretycznie okres zimowy jest wkalkulowany w harmonogram prac i nie powinien skutkować opóźnieniami terminów, choć dla firm był to zwykle dodatkowy wentyl, który ułatwiał zrealizowanie zadania na czas.
W tym roku duża zmiana
Brakujący fragment między Grębałowem a Mistrzejowicami pozostaje ostatnim elementem potrzebnym do domknięcia odcinka wschodniej obwodnicy. Termin jego otwarcia planowany jest na jesień.