Chcą podwyżek w schronisku. Nie ma porozumienia, potrzebny mediator

Związek zawodowy domaga się 1200 zł podwyżki na rękę dla każdego pracownika. Główna księgowa Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami twierdzi, że organizacji na to nie stać.

Kolejny raz wracamy do tematu Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie. Jego pracownicy chcieliby zarabiać więcej. Chodzi o podwyżkę w wysokości 1200 zł netto dla każdego.

Nie możemy ujawniać dokładnych zarobków pracowników, ponieważ są one uzależnione od zajmowanego stanowiska. Najniższe wynagrodzenia w schronisku są jedynie nieznacznie wyższe od ustawowej płacy minimalnej – informował nas Filip Zębala, przewodniczący Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza.

Zdaniem Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które prowadzi schronisko, byłoby to znaczące obciążenie dla budżetu, co mogłoby negatywnie odbić się na czworonogach.

Rozmowy i negocjacje

Była nadzieja, że pomiędzy związkiem zawodowym a pracodawcą dojdzie w ostatnich dniach do porozumienia. Trwały rozmowy i negocjacje. Przełomu jednak nie ma, a teraz konieczne będzie wyznaczenie mediatora. 

Liczymy, że w międzyczasie uda wypracować się porozumienie, tak aby zapewnić należytą opiekę nad zwierzętami.
Oświadczenie KTOZ-u

Jego przedstawiciele twierdzą, że pomimo darowizn oraz pieniędzy otrzymywanych z urzędu miasta, w ostatnich latach do prowadzenia schroniska i tak trzeba było dopłacać: 120 tys. zł miesięcznie.

Zbiórka darów w schronisku dla zwierząt
Zbiórka darów w schronisku dla zwierząt
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Główna księgowa KTOZ-u Katarzyna Odomirska zapewnia, że organizacji nie stać na podwyżki w takiej wysokości, w jakiej domaga się tego związek zawodowy. – Tak wysoka podwyżka jednorazowa jest niespotykana – przekonuje.

Koszty generuje nie tylko schronisko

Obecnie schronisko zatrudnia 65 osób. W KTOZ podkreślają, że koszty generuje nie tylko jego działalność. Organizacja dofinansowuje również m.in. leczenie zwierząt tym mieszkańcom Krakowa, których na to nie stać. W zeszłym roku mowa o 880 tys. zł.

W oświadczeniu czytamy, że zarząd Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami nie pobierał nigdy wynagrodzenia za swoją działalność. 

– Argument ten nie jest czyniony po to, żeby negować prawo pracowników do godziwego wynagrodzenia, ale aby podkreślić, że praca w KTOZ związana jest z dobroczynnością. Liczymy, że uda nam się wypracować porozumienie, które nie wpłynie negatywnie na wizerunek KTOZ, co może zagrozić jego funkcjonowaniu – napisano. Organizacja obawia się m.in. niższych wpływów z darowizn.