Cmentarz dla zwierząt w Krakowie. Miasto idzie w kierunku kolumbarium i spalarni
Kraków potrzebuje cmentarza dla zwierząt. Władze miasta nie mają co do tego wątpliwości. Wciąż jednak aktualne pozostaje pytanie: gdzie inwestycję zrealizować i w jakiej formie?
Cmentarz w rejonie ulicy Dymarek?
Lokalizacji rozważano już kilka. Miejscy urzędnicy wymieniają m.in. Olszanicę, Prądnik Czerwony, Kosocice oraz Ruszczę-Północ.
Aktualnie w grze jest jedna: rejon ulicy Dymarek. Analizowana działka należy do gminy. Jak twierdzą w magistracie, dla tego terenu została już sporządzona opinia geotechniczna. Dodatkowo zlecane są badania gruntu. Wyniki będą istotne z punktu widzenia ewentualnego oczyszczenia terenu. Mają być znane na przełomie listopada i grudnia tego roku.
Kolumbarium i spalarnia zamiast grzebowiska?
Wiele wskazuje na to, że w Krakowie nie powstanie tradycyjne grzebowisko, tylko kolumbarium wraz ze spalarnią.
– Naszym celem jest stworzenie miejsca pochówku, które będzie czyste, uporządkowane i trwałe – takiego, które da ludziom spokój i poczucie, że zrobili coś właściwego. Dlatego kierujemy się w stronę rozwiązania nowoczesnego – mówi dla LoveKraków.pl wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.
Twierdzi, że w warunkach dużego miasta to po prostu mądre podejście.
– Tradycyjne grzebowisko zajmuje bardzo dużo przestrzeni, wymaga też długich procedur środowiskowych i trudnych decyzji planistycznych. Kolumbarium pozwala na zachowanie ładu, szacunku i ekologii, czyli dokładnie tego, na czym nam zależy – dodaje.
Zapewnia, że urząd nie traktuje tego projektu wyłącznie jako inwestycji.
Na razie urzędnicy nie są w stanie podać, w jakich latach mogłoby dojść do budowy cmentarza dla zwierząt.
Takie istnieją już m.in. w Gdańsku, Słupsku, Gorzowie Wielkopolskim, Bydgoszczy, Toruniu, Pile, Bytomiu, Rybniku czy w Koniku Nowym pod Warszawą.