Co tym razem trafiło do powietrza z krakowskiej huty?
W czwartek na terenie krakowskiej huty doszło do emisji pyłu z krakowskiej koksowni. Zaniepokojeni mieszkańcy zastanawiali się, ile tym razem pyłu dostało się do powietrza. Przedstawiciele ArcelorMittal informują, że to „kontrolowany proces spalania gazu na pochodniach znajdujących się na baterii koksowniczej”.
9 czerwca po godzinie szóstej rano w krakowskiej hucie doszło do emisji gazu z baterii koksowniczej. Przyczyną było zatrzymanie ssawy.
- Ze względów środowiskowych nadmiar surowego gazu koksowniczego został spalony na tzw. wydmuszkach (rodzaj pochodni). Na baterii koksowniczej jest 12 takich pochodni; każda ma 6 m wysokości i średnicę 0,5 m – informuje Sylwia Winiarek, rzecznik prasowy ArcelorMittal Poland.
Widoczne wczoraj płomienie nad baterią koksowniczą nie były wynikiem pożaru, ale „kontrolowanego procesu spalania gazu na tychże pochodniach”. Zdarzenie trwało przez około 20 minut.
–Jest ono przewidziane w pozwoleniu zintegrowanym i w zakładowych instrukcjach technologicznych.
O wystąpieniu zdarzenia został poinformowany WIOŚ; inspektorzy byli wczoraj w kombinacie – podsumowuje Sylwia Winiarek.