Co z korektami tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej? Miasto uspokaja, aktywiści ostrzegają

Miasto uspokaja, że na etapie projektu proponowane rozwiązania dotyczące tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej zostaną skorygowane zgodnie z zapowiedziami. Aktywiści obawiają się, że znów okaże się, że na zmiany jest już zbyt późno.

Dyskusje wokół tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej powróciły w ostatnich dniach po tym, jak miasto ogłosiło kolejny krok formalny przed uzyskaniem decyzji środowiskowej, publikując przy tym raport oddziaływania inwestycji na środowisko.

Koalicja Ruchów Krakowskich ostro skrytykowała projekt, stawiając zarzut, że pomimo padających w minionym roku zapewnień, nie widać poprawy.

Chodzi m.in. o pozostawienie dużego ronda w rejonie ul. Armii Krajowej, rozwiązania utrudniające przejazd autobusów, wpompowywanie ruchu do centrum czy – jak wskazują społecznicy – wycinkę drzew wzdłuż tej ulicy. Krytykowany jest też brak realnego węzła przesiadkowego przy przystanku kolejowym w Bronowicach oraz niewygodne rozwiązania w rejonie Przegorzał. KRK zwraca też uwagę, że w projekcie pozostało połączenie z Trasą Balicką, z której miasto miało zrezygnować.

Armii Krajowej
Armii Krajowej
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Miasto: To nie jest ostateczny projekt

O odniesienie się do sprawy poprosiliśmy w urzędzie miasta. Rzeczniczka prezydenta Aleksandra Miszalskiego Joanna Krzemińska podkreśla, że aktualna koncepcja ma charakter „wyjściowy i rozwojowy” i nie przesądza o ostatecznych rozwiązaniach technicznych.

Powołuje się na deklaracje spółki Trasa Łagiewnicka, że jest to „materiał wstępny, dotyczący najszerszego możliwego wariantu do realizacji, który nie przesądza jednak o ostatecznych rozwiązaniach projektowych”.

– Obecnie służy jako podstawa do procedury uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Postępowanie administracyjne jest w toku, z przedłużeniem terminu załatwienia sprawy do 30 kwietnia 2026 r. – przekazuje Joanna Krzemińska.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Korekty będą wprowadzane

Miasto wylicza, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy spółka Trasa Łagiewnicka prowadziła uzgodnienia z radami dzielnic, Wodami Polskimi, Sanepidem, Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych, Zarządem Transportu Publicznego czy Zarządem Zieleni Miejskiej.

Wszystkie zgłoszone w ramach tych uzgodnień uwagi, wytyczne i opinie są na bieżąco analizowane. Kluczowe modyfikacje i weryfikacja zakresu inwestycji, w tym dostosowanie do rzeczywistych potrzeb transportowych, potrzeb mieszkańców oraz zgłaszanych postulatów, zostaną wprowadzone na etapie opracowywania projektu budowlanego, po uzyskaniu decyzji środowiskowej
Joanna Krzemińska, rzeczniczka prezydenta Aleksandra Miszalskiego

Miasto zapowiada m.in. aktualizację układu drogowego do zmienionych natężeń ruchu, wzmocnienie powiązań z transportem publicznym, korekty parametrów technicznych oraz dalszą minimalizację ingerencji w tereny zielone.

Wiceprezydent uspokaja

W podobnym tonie wypowiadał się w rozmowie z Radiem Kraków wiceprezydent Stanisław Kracik.

Idziemy szerszym pasem niż nam jest niezbędny, ale mamy w pamięci i założeniach to, że te wszystkie pierwotne koncepcje, takie przewymiarowane będą racjonalnie zmniejszane do niezbędnych rozmiarów. Myślę, że ten niepokój to chyba wynika tylko z jakichś przedwiosennych poruszeń, bo nie ma do tego żadnego merytorycznego powodu – mówił w Radiu Kraków.

Aktywiści: „Na stole jest wciąż ten sam projekt”

Społecznicy nie mają jednak zaufania do takiej sekwencji działań. Kamil Bieniek z Koalicji Ruchów Krakowskich zwraca uwagę, że oficjalnie procedowany jest wciąż ten sam, niezmieniony projekt.

– Padają same ogólniki, bez żadnych konkretów. Na stole oficjalnie wciąż jest okropny projekt, niezmieniony w żaden sposób – podkreśla. Powołuje się przy tym na przykład dyskusji o projekcie linii tramwajowej do Mistrzejowic.

– Z doświadczenia wiemy, że procedowanie dalej takiego złego projektu sprawi, że kiedy będzie przygotowywany projekt budowlany, usłyszymy już, że jest „za późno na zmiany”. Tak było przy ul. Meissnera i wielu innych inwestycjach – mówi Bieniek.

Jak przypomina, wówczas okazywało się, że określone rozwiązania są już przesądzone zakresem decyzji środowiskowej i nie da się ich istotnie zmienić bez rozpoczynania procedury od nowa.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

„Zacementowane” skrzyżowania?

Podobne wątpliwości zgłasza radny dzielnicowy i aktywista Rafał Terkalski. Jego zdaniem część parametrów będzie można korygować, ale niektóre z kluczowych elementów – jak np. zakres zajętych działek – mogą zostać „zacementowane”.

Jak mówi, kluczowa kwestia dotyczyć może właśnie potrzebnych pod inwestycję działek. – W projekcie linii tramwajowej do Mistrzejowic tunel tramwajowy przedłużony został aż pod rondo Młyńskie i to było możliwe w ramach tej samej decyzji środowiskowej. Ale już bardzo potrzebne poszerzenie chodnika i poprawienie rozwiązania dla rowerzystów w rejonie siedziby straży miejskiej przy rondzie Barei okazało się niemożliwe, bo wymagałoby wejścia na sąsiednią działkę – opisuje.

Wskazuje również przykład rejonu przystanku kolejowego w Bronowicach. Według niego, by ograniczyć rozległy układ jezdni na powierzchni, należałoby przesunąć wylot tunelu bliżej ronda Ofiar Katynia. Ale to wiązałoby się już z wyjściem poza zakres decyzji środowiskowej.

Terkalski przywołuje też skrzyżowanie ulic Grota Roweckiego z Norymberską. W jego ocenie bez rozdzielenia ruchu tramwajowego i samochodowego może powtórzyć się scenariusz znany z rejonu ulic Turowicza i Witosa przy Trasie Łagiewnickiej, gdzie przebieg linii tramwajowej wymusza długie oczekiwanie na światłach i powoduje korki, które wcześniej nie występowały w tej skali.

Co dalej?

Wiceprezydent Kracik zapowiada, że decyzja środowiskowa dla tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej ma zostać wydana w kwietniu. Urzędnicy zastrzegają równocześnie, że przejście do kolejnego etapu i rozpoczęcie prac nad projektem budowlanym będzie możliwe dopiero po zapewnieniu finansowania inwestycji.