Covid-19 w Małopolsce. Co oznacza „czarny scenariusz"?
Łukasz Kmita, wojewoda małopolski, poinformował, że zeszłej doby przybyło 2,5 tys. zakażonych. Już teraz jest wiadome, że dominuje wariant omicron, który odpowiada za ok. 60% wszystkich nowych przypadków.
Rosnąca liczba przypadków nie przekłada się na liczbę zajętych łóżek. – Na początku stycznia mieliśmy zajętych 1,8 tys. łóżek, obecnie jest to 1,9 tysiąca – stwierdził wojewoda.
Sytuacja jest na tyle stabilna, że niektóre szpitale, w tym krakowskie: J. Dietla i Uniwersytecki, dostały pozwolenie na czasowe zmniejszenie liczby łóżek w sumie o 53. Łukasz Kmita podkreślał, że władze województwa w porozumieniu z dyrektorami szpitala chcą działać elastycznie w tej kwestii.
Jeśli chodzi o umiarkowanie dobre wiadomości, zmniejszyła się liczba zajętych respiratorów z 228 na początku stycznia do 158 na koniec tego miesiąca. – Stan pacjentów, którzy trafiają do szpitala jest lepszy – ocenił wojewoda.
Jednocześnie Łukasz Kmita podkreślił, że panuje duża śmiertelność.
Szczepienia i ochrona zdrowia
W Małopolsce wykonano 4,3 mln szczepień, ale w pełni zaszczepionych jest 1,6 mln osób (ok. 44% Małopolan). Dawkę przypominającą przyjęło 800 tys. osób. Średnia dzienna liczba szczepień utrzymuje się na poziomie 12 tysięcy.
– Najwięcej zaszczepionych jest w Krakowie (70%) oraz w Zielonkach i Michałowicach. Po drugiej stronie mamy Szaflary i Biały Dunajec. Promujemy tam szczepienia, również we współpracy z parafiami – poinformował Kmita.
Jak dodał Jarosław Foremny, szef małopolskiego sanepidu, szczepionka przeciwko Covid-19 jest najbezpieczniejszą, jaką zna. – Notuje się jeden zgon na ponad 276 tys. szczepień. W przypadku ospy prawdziwej zgon był możliwy w jednym na tysiąc szczepień. Nie słyszałem, aby jakaś szczepionka była bezpieczniejsza od tej – zaznaczył.
Jarosław Foremny odniósł się również do postulatów sceptyków szczepień, którzy uważają, że skoro są leki, nie warto się szczepić. – Pierwsza zasada lekarzy mówi o tym, by nie szkodzić, druga – zapobiegać, a trzecia, żeby leczyć. Tym, którzy próbują odwracać tę kolejność mówię, by tego nie robili – powiedział.
Przygotowując się na piątą falę wojewoda zadecydował o uruchomieniu kolejnych 14 zespołów ratownictwa medycznego, które od 1 lutego dołączą do 11 dodatkowych, które już funkcjonują. Ratownicy pojawią się w mniejszych gminach, np. w Skawinie.
Łukasz Kmita rozważał również czarny scenariusz, który zakłada, że wraz ze szczytową liczbą zachorowań szpitale będą maksymalnie obciążone. W tym przypadku w małopolskich placówkach medycznych będzie mogło funkcjonować maksymalnie 5,7 tys. łóżek covidowych. Oznaczać to jednak będzie wstrzymanie większości zabiegów planowanych. Możliwość takiego scenariusza została oszacowana na 5%.