Cracovia. Jacek Zieliński: Jesteśmy bezzębni, było to bardzo wyraźnie widać
W sobotnie popołudnie Jan Urban i Jacek Zieliński, czyli dwóch najstarszych trenerów pracujących w ekstraklasie, oglądało z trybun stadionu Cracovii mecz Puszczy Niepołomice z Pogonią Szczecin. W poniedziałek, na zakończenie 14. serii gier spotkali się w Zabrzu. Po bezpośrednim starciu w lepszym humorze do domu udał się szkoleniowiec gospodarzy.
Afera w reprezentacji. Jacek Zieliński: Będziemy to wyjaśniać
Po spotkaniu w Zabrzu nie mogło zabraknąć pytania o Filipa Rózgę. Zdolny pomocnik został wydalony ze zgrupowania kadry do lat 17 przed mistrzostwami świata razem z trzema innymi graczami, ponieważ zamiast w hotelowym pokoju, czas po sparigu ze Stanami Zjednoczonymi miał spędzać przy mocniejszym trunku. Zieliński nie chciał szerzej komentować zachowania młodych reprezentantów. – Gdy Filip wróci, będziemy sprawę wyjaśniać, rozstrzygać, komentować – stwierdził 62-latek.
A co o aferze sądzi trener zabrzan? – Młodzi chłopcy zaczynają delikatnie wąchać piłkę profesjonalną, na tym wyższym poziomie, i nie każdy sobie z tym radzi. Najważniejsze, by jak najszybciej – lepiej teraz niż później – wyciągnęli wnioski z tej sytuacji i oby zostali jak najlepszymi piłkarzami. Trzeba dawać drugą szansę. Nie wybobrażam sobie, by po czymś takim młody chłopak, który ma prawo do błędów, był skreślony – uważa Urban.
Górnik – Cracovia 1:0. Jan Urban: Bramka po prostu nam się należała
Opiekun gospodarzy nie krył, że pierwsza połowa w wykonaniu obu zespołów była bardzo słaba. – Musieliśmy coś zmienić, poprawić, bo w ten sposób z Cracovią byśmy na pewno nie wygrali. Było widać, dlaczego zdobywają więcej punktów na wyjeździe. Nie było łatwo, ale w drugiej połowie stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji i ta bramka po prostu nam się należała – mówił Urban.