Cracovia niezwykle pewna siebie. „Jedziemy dalej”

Po tym jak Cracovia ograła w Warszawie mistrza Polski, przyszedł czas, by przed własną publicznością pokonać wicemistrza. Jagiellonia Białystok miała swoją okazję, by odwrócić losy spotkania, ale nie wykorzystała rzutu karnego.

Rundę jesienną Cracovia kończyła z czteroma zwycięstwami z rzędu. Po przerwie ta statystyka urosła już do siedmiu. – Jedziemy dalej. Mam nadzieję, że zatrzymamy się dopiero na ostatniej kolejce – mówił po spotkaniu przed klubową kamerą zawodnik Pasów Janusz Gol.

Po dwóch meczach z drużynami z górnej części tabeli przychodzi czas, by mierzyć się z tymi, którzy walczą o życie. – Do każdego meczu podchodzimy maksymalnie skoncentrowani i dajemy z siebie wszystko. W polskiej lidze każdy mecz to mecz walki, dlatego musimy być skoncentrowani. Sami byliśmy na dole tabeli i wiemy, jak wtedy się gra. Rywal da z siebie sto procent – zauważył kapitan drużyny z ulicy Kałuży.

Pewność siebie

Przed tygodniem Cracovia odniosła historyczne zwycięstwo nad Legią Warszawa, co mocno podbudowało drużynę prowadzoną przez trenera Michała Probierza. – Nie ma znaczenia, czy wygrywasz z Legią, czy z kimś innym, gdyż każde zwycięstwo buduje. Legia to aktualny mistrz Polski. Pojechaliśmy do Warszawy zdobyć punkty i to się nam udało. Naszym obecnym planem jest, by znaleźć się w ósemce. Potem zobaczymy, co będzie dalej – tłumaczył Gol.

Zawodnicy Pasów zgodnie podkreślają, że chcą iść za ciosem. – Ograliśmy mistrza i wicemistrza Polski. Pokazaliśmy, że jesteśmy mocni. Znajdujemy się na fali wznoszącej i musimy to wykorzystać. Mamy ogromną pewność siebie i nie możemy sobie pozwolić na dekoncentrację – podkreślił przepytywany przez klubowe media wychowanek Cracovii Mateusz Wdowiak.

Kibice dopisali

Dodatkowego smaku zwycięstwo z Jagiellonią nabiera dzięki świetnej postawie kibiców. Na stadionie przy ulicy Kałuży pojawiło się ponad 11 tysięcy fanów. – Mam nadzieję, że na każdym kolejnym meczu kibice będą pojawiać się tak licznie. Przy takim dopingu gra się wyśmienicie i jest to prawdziwa przyjemność – cieszył się gracz Cracovii.