Cracovię czeka górniczy tydzień. Będzie „mijanka” przy Kałuży?
Krakowianie powinni być jednak głodni rywalizacji. Piątkowe spotkanie z GKS-em Katowice (wygrana 3:0) była ich pierwszym występem o stawkę po trzech tygodniach przerwy. Są w dobrej formie i będą chcieli pójść za ciosem na obu frontach. Kibice liczą, że to w końcu „ten” sezon i po 73 latach w końcu wdrapią się na ligowe podium.
Zmiany w składzie
Swoje ambicje mają również w Pucharze Polski, w którym raz tryumfowali (2020). W składzie na pewno będą zmiany, a zawodnicy, którzy na razie nie są w stanie wywalczyć miejsca w ekstraklasie, będą chcieli udowodnić swoją przydatność w rozgrywkach pucharowych.
Trener Luka Elsner może liczyć na głębię składu i może wymienić większość graczy z podstawowej jedenastki, która zaczęła spotkanie w Katowicach.
O awans do 1/16 finału Pucharu Polski będą walczyć na wyjeździe. Górnik Łęczna to pierwszoligowiec z dużymi problemami, zajmujący przedostatnie miejsce. W niedzielę dzielnie walczył z Wisłą Kraków, jednak uległ jej po golu w doliczonym czasie.
Drużyna z Lubelszczyzny przede wszystkim musi się skupić na pokonaniu ligowych problemów, a puchar traktuje jako dodatek.
Górnik Łęczna podejmie Cracovię
Nie oznacza to jednak, że odpuści rywalizację z Pasami. Podopieczni Macieja Stolarczyka szukają przełamania, a wyeliminowanie obecnego wicelidera ekstraklasy mogłoby być dla nich impulsem do osiągania lepszych wyników w lidze.
– Cracovia grała w piątek, my w niedzielę, a mecz mamy w środę. Nie jest to dla nas wygodny termin, bo mamy raptem dwa dni na regenerację. Jeżeli mamy się też przygotowywać do kolejnych spotkań i rozwijać, to nie ma co ukrywać, że też potrzebujemy takich meczów. Gra się po to, żeby wygrywać – powiedział szkoleniowiec po porażce z Wisłą.
Wpływ na wyjściową jedenastkę gospodarzy będą mieć m.in. urazy. Na pewno zabraknie Bartosza Śpiączki, który w niedzielę przedwcześnie zszedł z murawy, a potem poruszał się o kulach.
Cracovia – Górnik Zabrze. Hit przy Kałuży
W sobotę o godz. 20:15 krakowianie zmierzą się z innym Górnikiem. Pod Wawel przyjadą zabrzanie, którzy tak jak Cracovia przed sezonem zmienili trenera i notują bardzo dobre rezultaty.
Trójkolorowi po raz pierwszy od pięciu lat przewodzą tabeli. Wyprzedzają Pasy zaledwie o punkt i mają na koncie mecz więcej od Cracovii i Wisły Płock oraz dwa więcej od Jagiellonii Białystok.
Bilety na to najbliższe spotkanie rozchodzą się jak ciepłe bułeczki i na stadionie przy ulicy Kałuży spodziewany jest komplet widzów. Będą liczyć na kolejną wygraną i „mijankę” z Górnikiem, by znów zobaczyć Pasy na pierwszym miejscu w tabeli.
Godzinę przed pierwszym gwizdkiem rozpocznie się uroczystość nadania trybunie północnej stadionu (od al. Focha) imienia byłego prezesa Edwarda Cetnarowskiego.