Czarne chmury zebrały się nad Garbarnią
3 marca beniaminek II ligi ma zainaugurować rundę wiosenną w Tarnobrzegu, a tydzień później podjąć u siebie Rozwój Katowice. Nad klubem i dalszym udziałem drużyny w rozgrywkach zebrały się jednak czarne chmury, bo Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa nie wyraził zgody na wykonanie tymczasowego zadaszenia nad trybuną, co było warunkiem otrzymania licencji na występy na trzecim poziomie rozgrywkowym.
Komisja ds. Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej na początku sierpnia wyraziła zgodę na grę Brązowych na stadionie przy ulicy Rydlówka. Klub został objęty nadzorem infrastrukturalnym i zobowiązał się do wykonania przed rundą wiosenną zadaszenia nad trybuną dla minimum 250 osób.
Dwa pisma do urzędników
Jeszcze w tym roku klub rozpocznie budowę nowej trybuny, więc na obecnie istniejącej od strony rzeki Wilgi chciał postawić tymczasową konstrukcję, którą później by rozebrał. Garbarnia przygotowała projekt i podpisała umowę na wykonawstwo, ale prace blokuje Wydział Architektury i Urbanistyki UMK, który o swojej decyzji poinformował 22 lutego.
– Urzędnicy zajęli stanowisko, że zadaszenie ma charakter trwały i jego budowa może być zrealizowana w procedurze uzyskania warunków zabudowy, a następnie pozwolenia na budowę. Taki proces trwa w Krakowie około roku, co czyniłoby niemożliwym spełnienie warunku postawionego Garbarni przez Komisję Licencyjną PZPN – mówi Tadeusz Zapiór, członek zarządu Garbarni.
To dla klubu spory problem, bo gra na stadionach Cracovii i Wisły jest dla nich zbyt kosztowna, a obiekt Hutnika nie spełnia wymagań II ligi. Działacze rozważali odwołanie się od decyzji miasta do wojewody, ale na odpowiedź mogliby czekać nawet miesiąc.
Uznali, że nie ma to sensu i 26 lutego złożyli do Wydziału Architektury i Urbanistyki wniosek o wykonanie robót budowlanych. Przedstawiciele Garbarni twierdzą, że prawo budowlane pozwala na instalację urządzeń na istniejących obiektach, a planowane przez nich zadaszenie może być traktowane jako urządzenie.
Czy pomoże PZPN?
– Zakładamy, że ten wniosek będzie skuteczny, wykonamy zadaszenie i będziemy mogli grać u siebie. Gdyby był jakiś poślizg w procedowaniu, to mamy nadzieję, że PZPN wydłuży nam zgodę na grę w takich warunkach jakie były jesienią – mówi Tadeusz Zapiór.
Piłkarze Garbarni zajmują dziesiąte miejsce w tabeli z 24 punktami i przewagą siedmiu oczek nad strefą spadkową.