„Dołożę wszelkich starań”. Aleksander Miszalski chce dokończyć kadencję
Dwukrotnie więcej niż trzeba
Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz rady miasta złożyli w środę w delegaturze Krajowego Biura Wyborczego ponad 130 tys. podpisów mieszkańców.
To ponad dwukrotnie więcej niż minimalna liczba wymagana do ogłoszenia głosowania.
Na konferencji prasowej komitet referendalny ogłosił – ich zdaniem – spektakularny sukces.
Prezydent dołoży starań
Do sprawy w swoich mediach społecznościowych odniósł się Aleksander Miszalski.
Podkreślił, że szanuje ideę referendum. – Wiem, że część mieszkańców nie jest zadowolona z wdrożonych przez nas decyzji lub z tempa zmian. Rozumiem ich niezadowolenie i wyciągam z tego wnioski – napisał prezydent.
Podkreślił, że z jego punktu widzenia ważniejsze od liczby podpisów pod wnioskiem o referendum jest to, jak dużo osób weźmie w nim udział w dniu głosowania:
Teraz listy z podpisami trafią do weryfikacji. Urzędnicy wyborczy będą sprawdzać każdy podpis – od numeru PESEL po poprawność danych adresowych.
Jeśli ważnych okaże się co najmniej ok. 58 tys. podpisów, komisarz wyborcza będzie mogła zarządzić referendum.