Dominatorzy z Wisły Kraków z kolejnym mistrzostwem. W beczce miodu są jednak dwie łyżki dziegciu [ZDJĘCIA]
Dziewięć punktów zdobytych przed własną publicznością gwarantowało Wiśle mistrzostwo Polski. Biała Gwiazda dopięło swego, wygrała dwa mecze z Wartą Poznań oraz jeden z Podbeskidziem Kuloodpornymi Bielsko-Biała. W drugim lepsi okazali się Górale, którzy na kilka godzin odroczyli koronację Wisły. – Bardzo się cieszę, że ostatecznie już teraz przypieczętowaliśmy obronę mistrzostwa. To pokazuje, że wypracowaliśmy sobie dużą przewagę, a na ostatni turniej do Bielska-Białej będziemy jechali spokojni, co nie znaczy, że bez ambitnych zamierzeń – zaznacza obrońca Przemysław Świercz.
W listopadzie wiślaków czeka rywalizacje w Lidze Mistrzów z najlepszymi zespołami europejskich lig, a niedzielny tryumf zapewnił im udział w tych rozgrywkach również w 2024 roku. W beczce miodu są jednak dwie łyżki dziegciu. Pierwszą z nich jest uraz Krystiana Kapłona, który wykluczy go z gry co najmniej na kilka tygodni. Porażka z Kuloodpornymi oznacza, że mistrzom nie uda im się zakończyć sezonu bez przegrania choćby jednego meczu, a taki był jeden z ich celów.
Drugie miejsce na koniec sezonu zajmie Podbeskidzie, a trzecie Warta.