Dyrektorka chce wyprowadzić szpital z kryzysu. Radnym mówiła, co się udało

Anna Tylek chce postawić m.in. na pozyskiwanie pieniędzy zewnętrznych. Nie ukrywa, że Szpital Narutowicza ma wysokie zadłużenie. Przygotowała plan, jak poprawić sytuację.

Dokładna analiza stanu szpitala

– Sytuacja Szpitala Narutowicza jest w tym sensie lepsza, że jest naprawdę dokładnie i rzetelnie przeanalizowany jego stan, nie tylko organizacyjny, ale również ten dotyczący struktury kosztów – mówił ostatnio w rozmowie z naszym portalem wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik.

Przypomnijmy, że od wielu miesięcy miejska placówka zmaga się z problemami finansowymi.

Temat został poruszony na komisji zdrowia Rady Miasta Krakowa. We wtorkowym posiedzeniu brała udział m.in. Anna Tylek, pełniąca obowiązki dyrektora szpitala.

Przekazała, że plan naprawczy został już złożony do urzędu miasta.

Czekamy na informację zwrotną.
Anna Tylek

Przedstawiła też główne kierunki działania lecznicy. Wśród nich wymieniła m.in. zaspokojenie potrzeb zdrowotnych krakowian, poprawę wizerunku medialnego oraz zapewnienie cyberbezpieczeństwa. Na liście znalazła się też poprawa sytuacji finansowej szpitala. Ma do tego prowadzić np. ograniczenie kosztów.

Wśród kluczowych wyzwań wymieniła m.in. dużą konkurencję w Krakowie (28 podmiotów z kontraktami szpitalnymi NFZ), niedoszacowanie kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz zobowiązania finansowe. Cele strategiczne to np. skrócenie kolejek, zapewnienie równowagi finansowej placówki oraz podniesienie jakości leczenia.

Szpital Narutowicza
Szpital Narutowicza
Krzysztof Kalinowski, LoveKraków.pl

Dyrektorka chce postawić m.in. na pozyskiwanie pieniędzy zewnętrznych. Nie ukrywała, że szpital ma bardzo wysokie zadłużenie. Wyliczała, że sama obsługa długu to koszt ok. 9 mln zł rocznie.

Sale operacyjne to serce szpitala

Anna Tylek zapowiedziała usprawnienie obsługi pacjentów na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. – To dla nas bardzo ważne miejsce – przekonywała. Szpital zamierza również zakupić nową aparaturę do radiologii, endoskopii oraz laboratoriów.

Tylek zwróciła uwagę, że sale operacyjne są po remontach, a ich wyposażenie jest bardzo dobre. – To serce szpitala. Za cel strategiczny postawiliśmy sobie ich pełne obłożenie. Uzyskaliśmy ten efekt – przekonywała radnych p.o. dyrektora Narutowicza.

Dla szpitala specjalizacje priorytetowe to: neurologia, ortopedia, urologia onkologiczna, leczenie bólu oraz rehabilitacja.

Anna Tylek zwróciła uwagę, że problemem Narutowicza jest to, że koszty znacznie przewyższają przychody. Taka sytuacja ma mieć miejsce od lat.

Dyrektorka oczekuje, że zwiększenie przychodów z usług nielimitowanych i komercyjnych, o minimum 20 proc., nastąpi do 2028 roku.

Radni pytają o anonimy

Radna miejska Renata Piętka z Koalicji Obywatelskiej chciała wiedzieć, czy w szpitalu będzie rozwijana opieka psychoonkologiczna. Dyrektorka przekazała, że tak.

Radna Aleksandra Owca z Krakowa dla Mieszkańców pytała z kolei o anonimy, które docierały do radnych oraz dziennikarzy.

Anna Tylek zapewniła, że szkoła rodzenia działa i będzie działać. – To dla nas ekstra środki, zwiększanie liczby porodów – dodaje dyrektorka. Z kolei jeśli chodzi o zabiegi ablacji (zostały wstrzymane, przyp. red.) to zaznaczyła, że są one dedykowane dla placówek o wyższym poziomie referencyjności.

Szpital Narutowicza
Szpital Narutowicza
LoveKraków.pl

Dyrektorka stwierdziła, że każda zmiana budzi obawy. Zauważyła, że pracuje po 16 godzin dziennie. – Mój tydzień jest od poniedziałku do niedzieli – mówiła.

Dodała, że w swoich rozmowach z pracownikami zwraca uwagę, żeby w mediach pokazywać mocne strony szpitala. – Nie zamykam się przed personelem. Moje drzwi są otwarte – podkreśliła Anna Tylek.

Kandydaci mogą zgłaszać się do konkursu

Jak przekazali miejscy urzędnicy, obecnie trwa konkurs na stanowisko dyrektora Szpitala Narutowicza. Kandydaci mogą zgłaszać się do 13 października. Do tego czasu plan naprawczy nie będzie szerzej udostępniany.