Dzieci w smogu
Podczas ubiegłotygodniowego kryzysu smogowego, każdy unikał przebywania na zewnątrz. O to samo apelowało miasto i specjaliści. Mimo wszystko można było spotkać grupy najmłodszych dzieci, które wychodziły na spacery lub co gorsza na „świeżym” powietrzu miały zajęcia z WF-u. Miasto obiecuje, że opracuje odpowiednie procedury.
O sprawie poinformował nas pan Bartosz. – Obok mojej pracy przy ul. Radzikowskiego jest szkoła. Przez parę ostatnich dni dzieci regularnie mają zajęcia wf na zewnątrz. Spytałem wuefistę czy nie wie, że jest oficjalne ostrzeżenie o zanieczyszczeniach - oczywiście nic nie wiedział – twierdzi nasz Czytelnik.
Pan Bartosz poprosił nauczyciela, aby ten sprawdził, jak wygląda sytuacja i czy spacery nie są odradzane. Ten miał mu odpowiedzieć, że nawet przedszkola chodzą na spacery. – Co pracownicy placówek oświatowych wiedzą o sytuacji, co robią i czy ktoś w ogóle ze strony miasta interesuje się tematem? O ile panika dorosłych o własne zdrowie może jest jeszcze przesadzona to przecież dzieci, które podczas wysiłku będą wdychać kilkukrotnie więcej zanieczyszczeń niż normalnie są szczególnie narażone na problemy zdrowotne – uważa Czytelnik.
Komunikaty były, ale...
Wiceprezydent Krakowa ds. edukacji, Katarzyna Cięciak twierdzi, że komunikaty do szkół zostały wysłane. – Przekazywanie informacji do jednostek edukacyjnych. Na moje polecenie, rozpoczęto natychmiast po otrzymaniu oficjalnego komunikatu z WIOŚ, zgodnie z procedura zapisaną w POP. Informowaliśmy wszystkie szkoły i przedszkola o przekroczonych normach i apelowaliśmy, by ograniczać wyjścia na zewnątrz z dziećmi. Drugiego dnia wysłałam do dyrektorów informacje ponownie informację o tym, by przekazali ją nauczycielom i rodzicom – mówi zastępczyni Jacka Majchrowskiego.
– Obecnie, na polecenie prezydenta Majchrowskiego, wydział edukacji prowadzi analizę przeprowadzonych działań pod kątem usprawnienia procedury informacyjnej. W jej ramach wystąpiłam z propozycją zorganizowania szkolenia dla dyrektorów placówek oświatowych, tak aby uściślić metodykę postępowania wewnątrz jednostek – podkreśla wiceprezydent.
– Postępowanie takie musi zawierać m.in. prosty plan działania, w wyniku którego dyrektor informuje o takiej sytuacji zarówno nauczycieli, uczniów oraz rodziców. Do tego niezwykle potrzebna jest także informacja zwrotna, która powinna trafiać do UMK o zakończeniu takiej procedury – dodaje Katarzyna Cięciak.