Estakada tramwajowa jeszcze pachnie świeżością, a już dopadła ją krakowska zaraza. Chodzi o graffiti. Zauważył je jeden z naszych Czytelników, Piotr. Dowiedzieliśmy się, że malunek już został zgłoszony do usunięcia.
Mieszkaniec Krakowa zauważa, że estakada w żaden sposób nie jest chroniona. – Dlaczego nie zainstalowano tam monitoringu oraz dlaczego przynajmniej w godzinach nocnych nie jest w żadnen sposób ochraniana? – zastanawia się.
– Mimo, że od lat problem malowania graffiti na fasadach, podporach wiaduktów oraz ekranach akustycznych jest spory w Krakowie, miasto postanowiło wybudować estakadę i teraz zostawić ją własnemu losowi – dodaje Piotr. Krakowianin twierdzi też, że wszyscy mieszkańcy będę ponosić koszt usuwania malunków.
Z naszych informacji wynika, że graffiti zostało już zgłoszone odpowiednim osobom i zostanie usunięte na dniach. Dodatkowo, nie będzie to trudne. – Estakada jest pokryta specjalną farbą, która ułatwia usuwanie malunków – mówi Piotr Hamarnik z biura prasowego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Przypominamy, że graffiti można zgłaszać za pośrednictwem TEGO adresu.