Ewakuacja w szkole. Dyrekcja przerywa milczenie

450 uczniów i pracowników Szkoły Podstawowej nr 4 zostało ewakuowanych w zeszły czwartek z uwagi na zagrożenie pożarem. Dyrektor szkoły wypowiedziała się na temat tego wydarzenia.

9 października 10-letni uczeń wyszedł w trakcie lekcji do toalety, po czym podpalił butelkę wypełnioną papierem, którą położył pod stołem do ping-ponga w pobliżu sali gimnastycznej.

Sytuację opanował jeden z nauczycieli, który szybko ugasił ogień. Z uwagi na dym, uruchomił się alarm przeciwpożarowy, a ze szkoły ewakuowano około 450 osób. Na miejsce przyjechała policja i straż pożarna. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, a sprawą ucznia zajmie się sąd rodzinny.

Dyrektor szkoły odpowiada

Szkoła podstawowa nr 4
Szkoła podstawowa nr 4
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

10 października w godzinach porannych próbowaliśmy skontaktować się z dyrektor SP nr 4. Ta jednak stwierdziła, że nie będzie komentować zdarzenia.

Oświadczenie przysłała dopiero w poniedziałek rano. W piśmie potwierdziła, że jeden z uczniów czwartej klasy podpalił plastikową butelkę wypełnioną papierem, co uruchomiło szkolny system oddymiania. „Spaliła się tkanina zabezpieczająca wystającą, metalową część stołu pingpongowego” – informuje dyrektor Beata Sarapuk.

– Natychmiast przeprowadziliśmy ewakuację i wezwaliśmy policję, która podjęła interwencję i jest w trakcie rozpatrywania zdarzenia. Nie wystąpiło bezpośrednie zagrożenie życia ani zdrowia zarówno uczniów, jak i pracowników szkoły. Po zakończeniu ewakuacji uczniowie wraz z nauczycielami wrócili na zajęcia – mówi dyrektor.

Jak podkreśla, „nieprzyjemny zapach odczuwalny był od strony tylnej klatki schodowej, a dym pojawił się na niższej kondygnacji, w miejscu podpalenia”, natomiast „w czasie ewakuacji uczniowie szli za swoim nauczycielem, nie biegali w panice po szkole, ewakuacja odbyła się sprawnie”.

Po południu o incydencie mieli zostać poinformowani rodzice uczniów.

Trudne doświadczenie

– Następnego dnia, podczas pierwszych godzin lekcyjnych, dyrektor odbyła spotkania z klasami IV–VIII, aby omówić sytuację, uspokoić emocje, odpowiedzieć na pytania uczniów, a także przypomnieć obowiązujące procedury bezpieczeństwa i wyczulić na potrzebę właściwego reagowania w sytuacjach zagrożenia. Podobne rozmowy z uczniami klas I–III przeprowadzili wychowawcy – stwierdza Beata Sarapuk.

Dyrektor podkreśliła, że w szkole poważnie podchodzą do sytuacji z czwartku, która jest dla społeczności szkolnej trudnym doświadczeniem. Dodała, że zależy im, aby dezinformacja medialna nie wpłynęła na odbiór szkoły w środowisku, a tym bardziej na poczucie bezpieczeństwa uczniów oraz budowane od lat relacje między uczniami, nauczycielami i rodzicami.