Gigantyczny projekt na wschodzie Krakowa bez 800 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy. Co dalej z Nową Hutą Przyszłości?

Kraków Nowa Huta Przyszłości liczyła na pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Chciała je pozyskać na realizację inwestycji, które są warte ponad 800 mln zł. Póki co starania spółki zakończyły się jednak fiaskiem.

Kraków Nowa Huta Przyszłości to gigantyczny projekt, warty blisko 6 mld zł (szacunki z 2016 roku). Jego początki sięgają 2013 roku. Wtedy, w marcu, prezydent Jacek Majchrowski podpisał porozumienie z ówczesnym marszałkiem województwa małopolskiego Markiem Sową (Platforma Obywatelska), które dotyczyło współpracy m.in. przy rewitalizacji poprzemysłowych gruntów na wschodzie miasta. Mowa o terenach o łącznej powierzchni 5,5 tys. hektarów. „Rozpoczynamy nowy rozdział w historii Krakowa” – mówił prezydent.

W spółce zauważają, że dotychczas (z różnych źródeł, nie tylko unijnych), na rozwój wschodniej części miasta przeznaczono już ok. 520 mln zł z publicznych środków. Jak już wspomnieliśmy, realizacja całego, gigantycznego przedsięwzięcia, jakim jest Kraków Nowa Huta Przyszłości, ma kosztować blisko 6 mld zł. Część pieniędzy wyłoży spółka, część prywatni inwestorzy, część będzie pochodzić m.in. z funduszy unijnych. Jak podaje KNHP, projekt ma być zrealizowany do końca 2030 roku w „zakresie nieruchomościowym”. Do tego czasu spółka chce pozyskać grunty, konieczne do realizacji całości przedsięwzięcia.

W KNHP mówią, że projekty, które polegają na rewitalizacji dużych terenów poprzemysłowych, trwają zazwyczaj od 10 do nawet 25 lat.

W ubiegłym roku koszty działalności spółki wyniosły 10,52 mln zł. KNHP zatrudniała wówczas średnio 20 osób. Na wynagrodzenia przeznaczyła 2,79 mln zł, z czego 560 tysięcy złotych otrzymał sam dwuosobowy zarząd.