II i III liga: Wieczysta uratowała punkt w hicie. Cracovia ma lidera, ale strzelców. Pragmatyzm Garbarni
Bez punktów pozostał tylko Hutnik Kraków, ale krakowscy drugoligowcy dalej pozostają na bezpiecznych pozycjach poza strefą spadkową.
Wieczysta grała do końca
Po wycofaniu się z trzecioligowych rozgrywek liderującego po rundzie jesiennej ŁKS-u Łagów, walka o awans na szczebel centralny rozgrywa się między Wieczystą Kraków, Stalą Stalowa Wola i Cracovią II.
Dwie pierwsze zmierzyły się w starciu bezpośrednim, które z trybun obejrzała rekordowa w trzeciej lidze liczba 3440 widzów.
– Zapełniony stadion, żywiołowa publiczność. Coś takiego nieczęsto widzi się na boiskach – cieszył się Ireneusz Pietrzykowski, który na wiosnę zamienił Łagów na Stalową Wolę. Żałował, że jego zespół nie dowiózł zwycięstwa do końca.
Wieczysta, prowadzona w drugim meczu przez nowego trenera Wojciecha Łobodzińskiego, nie miała łatwej przeprawy. Od 37. minuty przegrywała 0:1, a taki wynik dał Stali nastolatek, debiutujący w tej rundzie 17-letni Bartłomiej Pikuła, który trafił do siatki głową po rzucie rożnym.
Po stracie gola przewaga żółto-czarnych rosła, ale upływający czas działał na ich niekorzyść. Wieczysta uratowała punkt dopiero w piątej minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy. Wybitą po rzucie rożnym piłkę zgarnął Maksymilian Hebel i mocno kopnął z ponad 20 metrów, a futbolówka znalazła drogę do siatki.
– Zasłużyliśmy na tę bramkę. Padła dopiero w ostatniej minucie, ale taka jest piłka – powiedział po meczu trener Wieczystej Wojciech Łobodziński.
Stal Stalowa Wola – Wieczysta Kraków 1:1 (1:0)
Bramki: Pikuła (37.) – Hebel (90.).
Cracovia goni Wieczystą, Strózik liderem strzelców
Dwa punkty mniej niż Wieczysta i jeden mniej od Stali ma w tabeli III ligi Cracovia II. W małych derbach Małopolski Pasy pokonały Unię Tarnów 3:0, kontrolując grę. Od 49. minuty goście grali w dziesiątkę po tym, jak czerwoną kartkę obejrzał 17-letni Szymon Mida.
Strzelecki wynik śrubuje w trzeciej lidze Sebastian Strózik. Pewnie egzekwowany tuż przed przerwą rzut karny na 2:0 pozwolił mu wskoczyć na fotel lidera klasyfikacji strzelców w trzeciej lidze z dorobkiem 15 trafień. Wynik siedem minut przed końcem ustalił Kamil Ogorzały, dla którego było to pierwsze trafienie w tym sezonie.
Cracovia II – Unia Tarnów 3:0 (2:0)
Bramki: Budziński (30.), Strózik (42., karny), Ogorzały (83.).
Garbarnia. Cel uświęca środki
Przed strefą spadkową w II lidze ucieka mająca jeden mecz zaległy Garbarnia Kraków. Brązowi odnieśli najwyższe w tym sezonie zwycięstwo i choć strzelili cztery bramki, to nie można było powiedzieć o porywającej i widowiskowej grze. Niemniej już do przerwy podporządkowali sobie mecz pod swoje dyktando.
– Może nie po pięknym meczu, ale mamy trzy punkty – przyznał po meczu trener Garbarni Maciej Musiał.
Do przerwy Brązowi prowadzili 3:0, wykorzystując słabą postawę przyjezdnych.
– Pracuję w Wiśle 3 lata i 5 miesięcy, ale takich 35 minut w wykonaniu Wisły Puławy nie pamiętam. Przeciwnik nie zagrał tego dobrze, to my zagraliśmy bardzo źle, podejmowaliśmy złe decyzje. Wydawało się, że po tych pierwszych minutach będziemy dzielić i rządzić, ale to zgubiło moich zawodników. Teraz jestem zły i rozczarowany – komentował opiekun gości Mariusz Pawlak.
Wynik w ostatnich minutach przypieczętował wypożyczony z Hutnika Mark Assinor. Ghański napastnik dobrze odnalazł się w nowym zespole. To jego trzeci gol w czwartym występie w drużynie Garbarni.
– Poszliśmy w pragmatyzm. Musieliśmy uprościć nasze środki. Pierwsza połowa pod względem organizacji gry była bardzo dobra w naszym wykonaniu, druga to warstwa o utrzymanie tego wyniku – przyznał opiekun krakowian.
Garbarnia Kraków – Wisła Puławy 4:1 (3:0)
Bramki: Mruk (24.), Handzlik (33.), Tymosiak (45.), Assinor (90.) – Kołtański (88.).
Nowy lider za mocny dla ambitnego Hutnika
Szczęścia nie miał Hutnik Kraków, który mocno starał się w starciu z Polonią Warszawa, jednak ostatecznie przegrał jedną bramką. Piłkarze z Suchych Stawów oddali przy Konwiktorskiej 13 strzałów, ale ten najważniejszy, który wpadł do siatki, dał radość gospodarzom. Wynik meczu tuż przed przerwą ustalił gol z bliskiej odległości, ale po składnej akcji, dośrodkowaniu, a wcześniej zagraniu piętą.
Po 90. minutach radość była tym większa, bo dała Polonii awans na pozycję lidera II ligi. Swój mecz przegrała w tej kolejce Kotwica Kołobrzeg i zamieniła się z Czarnymi Koszulami miejscami na szczycie tabeli.
Polonia Warszawa – Hutnik Kraków 1:0 (1:0)
Bramka: Bajdur (40.).