Jest reakcja kurii na zarzuty wobec bpa Szkodonia. Kardynał Ryś chce spotkać się z kobietą
Świadectwo byłej zakonnicy
W poniedziałkowym wydaniu „Dużego Formatu” ukazał się wywiad z Zofią Schacht-Petersen, byłą zakonnicą zgromadzenia Sług Jezusa. Kobieta po raz pierwszy wystąpiła pod nazwiskiem, twierdząc, że w 1991 roku została molestowana przez ówczesnego biskupa pomocniczego Krakowa Jana Szkodonia.
Jak relacjonuje, do zdarzenia miało dojść w prywatnym mieszkaniu hierarchy przy ul. Kanoniczej. – Siedziałam na sofie, on przysiadł się do mnie, wziął mnie na kolana jak dziecko, przez ubranie dotykał mojego ciała, zwłaszcza piersi. Czułam paraliż – mówi w rozmowie.
Schacht-Petersen tłumaczy, że poszła do biskupa po radę w sprawie wyjazdu na Ukrainę, dokąd skierowało ją zgromadzenie. – Chciałam zapytać, czy mogę odmówić przełożonym. On chyba w ogóle tego nie usłyszał – wspomina.
„Uważam go za drapieżcę seksualnego”
Była zakonnica twierdzi, że po zdarzeniu zerwała kontakt z duchownym. O sprawie powiedziała jedynie spowiednikowi. Dopiero po latach, po publikacjach dotyczących innych kobiet oskarżających Szkodonia, zdecydowała się zabrać głos.
– Chcę publicznie zaświadczyć, dając swoją twarz i nazwisko, że biskup Jan Szkodoń także mnie molestował i uważam go za drapieżcę seksualnego – mówi w wywiadzie.
Kobieta podkreśla, że nadal czuje się częścią Kościoła i oczekuje jasnych słów ze strony jego hierarchów. Wskazuje, że potrzebne jest przede wszystkim słowo „przepraszam”.
Trudna droga życiowa
Rozmowa w „Dużym Formacie” szeroko opisuje także wcześniejsze doświadczenia rozmówczyni: przemoc w domu rodzinnym, lata spędzone w zakonie, pracę na Ukrainie oraz decyzję o odejściu ze zgromadzenia w 1994 roku. Później Schacht-Petersen została nauczycielką, dziennikarką, a ostatecznie terapeutką i propagatorką komunikacji bez przemocy.
W wywiadzie pojawia się również wątek innych zachowań duchownych wobec zakonnic w latach 90., które – jak twierdzi rozmówczyni – nie były wówczas tematem publicznej debaty.
Reakcja krakowskiej kurii
Jeszcze tego samego dnia Archidiecezja Krakowska opublikowała oświadczenie rzecznika prasowego ks. Piotra Studnickiego. Kuria poinformowała, że delegat metropolity krakowskiego nawiązał już kontakt z Zofią Schacht-Petersen w celu umówienia spotkania.
Przekazano również informację o gotowości kard. Grzegorza Rysia do osobistej rozmowy. Podobną propozycję otrzymała wcześniej pani Agnieszka, inna kobieta, która publicznie opisywała swoje doświadczenia związane z bp. Szkodoniem.
Brak możliwości dochodzenia wobec zmarłego
Rzecznik podkreślił, że zarówno prawo powszechne, jak i kanoniczne nie pozwalają na prowadzenie postępowania wobec osoby zmarłej. Zmarły w 2023 roku biskup nie może więc być formalnie objęty dochodzeniem karnym ani kanonicznym.
Kuria wskazuje jednak na potrzebę powołania komisji historycznej złożonej z niezależnych ekspertów. Kard. Ryś ma nadzieję, że zostanie ona ustanowiona na poziomie ogólnopolskim podczas marcowego zebrania plenarnego Episkopatu.
Jeśli tak się nie stanie, metropolita krakowski zapowiada utworzenie komisji diecezjalnej, która miałaby badać tego typu sprawy i stworzyć przestrzeń wysłuchania osób skrzywdzonych.
Apel o zgłaszanie krzywd
W oświadczeniu archidiecezja dziękuje osobom, które decydują się mówić o własnych doświadczeniach. Podano także kontakty do delegatów metropolity krakowskiego ds. ochrony małoletnich i bezbronnych, do których mogą zgłaszać się pokrzywdzeni.