Kąpiel w Wiśle? Dyrektor ZZM: To staje się coraz bardziej realne

W ciepłe dni krakowskie kąpieliska stają się najbardziej pożądanymi miejscami na mapie miasta. Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej wskazuje na najbardziej wymagający obiekt i ucina spekulacje dotyczące nowych lokalizacji.

Dla urzędników kluczowym zagadnieniem jest logistyka związana z tłumami mieszkańców i przyjezdnych osób szukających ochłody.

Jak podkreśla dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie Łukasz Pawlik, największym wyzwaniem będzie rosnąca liczba osób korzystających z terenów nad wodą

Bezpieczeństwo ma opierać się na dyscyplinie użytkowników i sprawdzonych procedurach.

– Opieramy się na sprawdzonych rozwiązaniach z poprzednich lat oraz obowiązujących przepisach. System zabezpieczenia kąpielisk, w tym liczba ratowników, jest dostosowany do wymogów prawnych i doświadczeń z poprzednich sezonów – zapewnia szef ZZM.

Nie planujemy rewolucji organizacyjnej, ale na bieżąco reagujemy na sytuację, zwłaszcza w dniach największej frekwencji w dni wolne i weekendy
Łukasz Pawlik

Zaznacza przy tym, że ochrona to nie tylko praca ratowników, ale i zachowanie samych użytkowników kąpielisk: dbałość o porządek, przestrzeganie regulaminów, odpowiedzialne zachowanie – w tym unikanie spożywania alkoholu.

– Takie działania mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo. Równie istotna pozostaje ścisła współpraca z Policją i Strażą Miejską. Sezon kąpielowy to wspólna odpowiedzialność wszystkich użytkowników, służb i zarządców tych miejsc – dodaje.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zakrzówek pod specjalnym nadzorem

Niezmiennie najwięcej emocji budzi Zakrzówek, który ze względu na swoją specyfikę wymaga od odwiedzających szczególnej ostrożności. Dyrektor Pawlik nie pozostawia złudzeń – to teren piękny, ale wymagający.

– Największej czujności wymaga niezmiennie Zakrzówek. To miejsce cieszy się ogromnym zainteresowaniem, a jednocześnie ma ograniczoną pojemność i specyficzny charakter dawnego kamieniołomu – wyjaśnia Pawlik i wśród zagrożeń wylicza strome zejścia, urwiska a także ograniczony dostęp do linii brzegowej.

Ze względu na walory przyrodnicze, kluczowe pozostaje przestrzeganie limitów wejść, korzystanie wyłącznie z wyznaczonych stref oraz odpowiedzialne zachowanie użytkowników.

Gdzie się kąpać, a gdzie chronić naturę?

Choć Kraków wypada dobrze na tle innych miast, zapotrzebowanie na nowe kąpieliska cały czas rośnie. Dyrektor ZZM widzi potencjał w Zalewie Zesławice, jednak studzi zapał tych, którzy chcieliby pływać „wszędzie”.

W przypadku Bagrów Ludwinowskich priorytetem pozostanie ekologia.

– Należy traktować je przede wszystkim jako obszar o funkcji przyrodniczej. To cenne siedliska ptaków i innych gatunków, a sam zbiornik ma ograniczoną powierzchnię. Dlatego nie widzę go jako miejsca do kąpania. Tu priorytetem powinna być ochrona przyrody – ucina dyrektor.

Podobnie skomplikowana sytuacja dotyczy Zalewu Nowohuckiego. Mimo wykonanych prac, projekt kąpieliska nie zostanie zrealizowany szybko. 

Zalew Nowohucki to bardziej złożony temat. Nie jest on definitywnie zamknięty, ale obecnie nie jest to projekt do szybkiej realizacji – wyjaśnia Pawlik.

Wylicza też, że w ostatnich latach wykonywano tam dużą pracę nad poprawą jakości wody i równowagi biologicznej, a obecnie jest realizowany projekt mający na celu ochronę bioróżnorodności Zalewu Nowohuckiego.

Jakość wody w Dłubni nadal stanowi wyzwanie. ZZM współpracuje w tym zakresie z Wodami Polskimi, które planują liczne działania na rzecz poprawy funkcjonowania tej rzeki. Dopiero trwała poprawa tych warunków mogłaby otworzyć drogę do dalszych decyzji – tłumaczy.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wisła jako kąpielisko? 

Najbardziej ambitnym planem na przyszłość wydaje się powrót do historycznych tradycji kąpieli w rzece. Dyrektor ZZM zauważa, że: – W wielu dużych miastach europejskich funkcjonują kąpieliska rzeczne, ale zawsze jest to efekt poprawy jakości wody w tych rzekach – mówi.

W dłuższej perspektywie warto wrócić do myślenia o Wiśle jako przestrzeni rekreacji wodnej. W Krakowie nie jest to projekt krótkoterminowy, ale wraz z poprawą jakości wód powierzchniowych staje się coraz bardziej realny
Łukasz Pawlik

Dyrektor podkreśla, że mieszkańcy chętnie korzystają z kąpielisk szczególnie podczas upałów. 

To pokazuje, że kolejne kąpieliska są potrzebne – tłumaczy i podsumowuje, że obecna oferta miasta, wsparta przez pobliski Kryspinów czy Przystań Brzegi [w tym sezonie zamknięta – przyp. red.], póki co stanowi solidną bazę dla mieszkańców.