Katastrofa budowlana w centrum. Śledztwo prokuratury trwa

Śledczy wciąż badają sprawę zawalenia się dachu opuszczonej kamienicy przy ulicy Grzegórzeckiej. Nikomu nie postawiono zarzutów.

W marcu tego roku zawalił się dach opuszczonej kamienicy przy ul. Grzegórzeckiej w Krakowie. Nikt nie ucierpiał, ale z sąsiedniego budynku ewakuowano kilkanaście osób.

Strażacy prowadzili działania ratownicze i sprawdzali obiekt z użyciem wysięgników. Do akcji zadysponowano także specjalistyczne grupy poszukiwawcze, w tym ratowników z psami.

Brak zarzutów

Ostatecznie sprawą zajęła się prokuratura. W lakonicznej odpowiedzi śledczy przekazali nam, że postępowanie nadal trwa.

– Jest prowadzone w sprawie, nikomu nie postawiono zarzutów, wykonywane są nadal czynności procesowe – twierdzi Tomasz Waszczuk, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Pleśń i grzyb

Opuszczona kamienica odstrasza swoim wyglądem. Ściany są odrapane i pokryte bohomazami. W oknach są dziury.

Pustostan styka się z budynkiem, który jest zamieszkały. Jego lokatorzy zgłaszali nam, że sąsiedztwo opuszczonego obiektu jest uciążliwe.

Zalegająca w nim woda ma przedostawać się do ich budynku, co prowadzi do występowania pleśni i grzybów.

Po zawaleniu się dachu nadzór budowlany nakazał właścicielowi pustostanu rozbiórkę attyki oraz ściany.

Za prawdopodobną przyczynę zdarzenia inspektorzy uznali zły stan techniczny obiektu.

Jakiś czas temu urzędnicy przekazali nam, że w marcu 2017 roku zostało wydane pozwolenie na rozbiórkę całej kamienicy. 

Decyzja jest ostateczna – podawała Katarzyna Misiewicz z biura prasowego magistratu.

Budynek jednak do dziś nie zniknął z krajobrazu centrum miasta.