Kierowcy wożący dzieci do szkoły, nie mieli ważnych dokumentów
Akcja polegała na wzmożonych kontrolach drogowych autobusów, którymi każdego dnia dzieci dowożone są do placówek oświatowych w Małopolsce.
– Wielu uczniów, szczególnie w mniejszych miejscowościach, dojeżdża na lekcje autobusami szkolnymi. Bardzo zależy nam na tym, aby wszystkie dzieci bezpiecznie docierały do szkoły i z niej wracały - mówi wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar.
– Dzięki szczegółowym kontrolom, którym poddawane są autobusy szkolne, minimalizujemy liczbę zdarzeń z udziałem dzieci, przyczyniając się tym samym do zwiększenia poczucia bezpieczeństwa na drodze wszystkich uczestników ruchu. Warto też przypomnieć, że inspektorzy ITD prowadzą kontrole w ramach własnych działań, ale również reagują na zgłoszenia rodziców, nauczycieli czy dyrektorów szkół – tłumaczy wojewoda.
Jeżdżące wraki?
Jak informuje ITD, w trakcie przeprowadzonej akcji skontrolowanych zostało 85 autobusów, którymi łącznie przewieziono 1665 dzieci. Podczas kontroli inspektorzy zwracali szczególną uwagę na prawidłową liczbę przewożonych dzieci, stan techniczny pojazdów, posiadanie wymaganych uprawnień i stan trzeźwości kierowcy.
W wyniku kontroli zostało wszczętych dziewięć postępowań administracyjnych za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, nałożonych zostało dziewięć mandatów karnych, a także zatrzymano dziewięć dowodów rejestracyjnych za niewłaściwy stan techniczny,
– W pięciu przypadkach wydano zakaz dalszej jazdy z uwagi na bardzo poważne usterki techniczne i brak aktualnego badania technicznego pojazdu – ujawniono m.in. brak wymaganej liczby wyjść awaryjnych, niesprawne światło STOP, pękniętą szybę czołową czy niesprawne pasy bezpieczeństwa – podje ITD.
W trzech przypadkach kierowcy nie posiadali ważnego prawa jazdy wymaganej kategorii dla danego rodzaju pojazdu (autobusu kat. „D”). Tam, gdzie wykryte zostały nieprawidłowości, ITD prowadzi rekontrole.