Komin w Łęgu wkrótce zniknie z krajobrazu Krakowa
Jeszcze maksymalnie dwa lata na krajobrazie Krakowa będzie widoczny 225-metrowy komin elektrociepłowni w Łęgu. Jest on już niepotrzebny po tym, jak władze EDF musiały zbudować nowy, blisko o połowę mniejszy.
– Niższy z kominów zostanie rozebrany w 2017 roku – mówi Krzysztof Krukowski, przedstawiciel Électricité de France Polska. Skąd taka decyzja? W 2016 roku zmieniają się unijne normy zanieczyszczeń i dlatego potrzebne było unowocześnienie elektrociepłowni.
Taką inwestycję ma za sobą już zakład w Nowej Hucie. Nowa 120-metrowa konstrukcja jest częścią instalacji odpowiedzialnej za znaczne ograniczenie tlenków siarki oraz azotu. Budowa była wymuszona wymogiem umieszczenia filtrów i absorberów na samym początku inwestycji, co z góry przekreśliło użyteczność jednego z kominów.
Wstępne plany z 2012 roku mówiły, że zostanie on zamurowany i wyłączony z użytku, jednak lokalni samorządowcy chcieli zburzenia niedziałającego komina. – My jako dzielnica opiniowaliśmy, aby ten, który jest nieużywany, został wyburzony – mówił radny Wojciech Krzysztonek.
Trzech kominów nie może być też ze względu na plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru, który reguluje, że stać tam mogą tylko dwa. Mniejsza konstrukcja nie będzie widoczna od strony miasta, ponieważ ukryje ją wyższy komin.