Kontrolerzy, policjanci i tajniacy z MPK. Cel: bezpieczeństwo

W ciągu nocy z 6 na 7 czerwca, w związku z akcją MPK "Bezpieczny powrót", służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i porządek wystawiły 82 mandaty karne na  prawie 1,7 tys. złotych. Jak podkreśla rzecznik krakowskiego przewoźnika, liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo pasażerów.

Akcje zazwyczaj przeprowadzane są z piątku na sobotę, ale to nie reguła. Chodzi o to, by nikt nie spodziewał się pracowników MPK w cywilu, którzy bacznie obserwują pasażerów. Obawiać muszą się ci, którzy zachowują się niewłaściwie, czyli piją alkohol, są głośni i niszczą nie tylko wnętrza pojazdów, ale też pasy zieleni czy przystanki. Wtedy „tajniacy” zawiadamiają odpowiednie służby.

Również specjalne działania są podejmowane wraz z kontrolerami biletów. Jak opowiada Marek Gancarczyk, często zdarza się, że wracający nocnymi tramwajami i autobusami są nietrzeźwi, co może powodować groźne sytuacje dla osób sprawdzających bilety. Jak podaje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, podczas ostatniej akcji zatrzymano 82 osoby bez biletu. Kontrole zazwyczaj rozpoczynają się w liniach dziennych, a kończą w nocnych: tramwajach nr 62, 64 i 69.