Kraków po 14 stycznia. „Przez najbliższe półtora roku strefa będzie obowiązywać”
W oczekiwaniu na wyrok
W Krakowie nie ma w ostatnich dniach bardziej gorącego tematu niż Strefa Czystego Transportu.
Tylko dziś w stolicy Małopolski odbędą się dwa protesty przeciwników SCT: jeden pod siedzibą zarządu dróg, kolejny przed Muzeum Narodowym.
Jednocześnie Kraków czeka na wyrok sądu administracyjnego w sprawie strefy. Jak już informowaliśmy, rozprawa przed WSA, dotycząca obowiązującej obecnie uchwały o SCT, zbliża się wielkimi krokami: odbędzie się 14 stycznia.
Władze miasta deklarują gotowość na każde rozstrzygnięcie, choć liczą na korzystny dla urzędu wyrok:
Na poniedziałek śniadanie prasowe poświęcone SCT zapowiedział Krakowski Alarm Smogowy. W jednym z punktów prawnicy z Fundacji Frank Bold mają opowiadać o możliwych skutkach środowego wyroku WSA.
Poznaliśmy ich stanowisko wcześniej.
Trudne do przewidzenia
Radca prawny Miłosz Jakubowski mówi nam, że bardzo trudno przewidzieć, co wydarzy się w sądzie 14 stycznia.
– Jeżeli chodzi o skargi gminy Skawina i osób prywatnych, to najbardziej prawdopodobne jest ich odrzucenie, ze względu na niewykazanie naruszenia interesu prawnego – komentuje Jakubowski.
Natomiast skarga wojewody małopolskiego Krzysztofa Klęczara, zdaniem naszego rozmówcy, na pewno zostanie rozpatrzona merytorycznie. Jakie są możliwe scenariusze?
– Orzekając w sprawie skargi wojewody sąd albo ją uwzględni i stwierdzi nieważność uchwały o SCT w całości, albo skargę oddali i tym samym utrzyma uchwałę w mocy – dodaje Jakubowski.
W obu przypadkach wyrok będzie nieprawomocny i każdej ze stron, jak również uczestnikom postępowania, przysługiwać będzie skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
– Jeżeli skarga kasacyjna zostanie złożona, to na wyrok NSA poczekamy około półtora roku – twierdzi. Zwraca uwagę, że w przypadku „starej” SCT skarga kasacyjna została wniesiona w marcu 2024 r., a Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzył ją dopiero w listopadzie kolejnego roku.
Przedstawiciel Frank Bold dodaje, że do czasu uprawomocnienia się wyroku, niezależnie od jego treści, uchwała w sprawie Strefy Czystego Transportu będzie obowiązywała w niezmienionej formie.
– Zatem jest niemal pewne, że przez najbliższe półtora roku SCT będzie nadal funkcjonowała na zasadach określonych w obecnie obowiązującej uchwale – przekonuje w rozmowie z LoveKraków.pl.
Uchwała bardziej rygorystyczna?
Ale to nie koniec możliwych scenariuszy. Zdaniem Miłosza Jakubowskiego nie można bowiem całkowicie wykluczyć tego, że sąd uwzględni tylko jeden z zarzutów wojewody: ten dotyczący dyskryminującego charakteru zwolnienia mieszkańców Krakowa od zakazu wjazdu do strefy.
– To powinno jednak skutkować stwierdzeniem nieważności nie całej uchwały, a jedynie przepisu, który takie zwolnienie przewiduje – wskazuje.
I zauważa, że w takiej sytuacji efekt byłby odwrotny od oczekiwań skarżących. – Uchwała stałaby się jeszcze bardziej rygorystyczna. Jednak w takim przypadku wyrok również byłby nieprawomocny. Stronom i uczestnikom przysługiwałaby skarga kasacyjna, a zatem przez co najmniej półtora roku nic by się w rzeczywistości nie zmieniło – dodaje Jakubowski.
Przypomnijmy: mieszkańcy Krakowa są zwolnieni z opłat za poruszanie się autem niespełniającym norm, pod warunkiem, że został zakupiony przed 26 czerwca 2025 roku.
Co istotne, aby skorzystać z takiego zwolnienia, trzeba jednocześnie być zameldowanym w Krakowie i rozliczać tutaj podatek dochodowy.
Zdaniem Miłosza Jakubowskiego największą niewiadomą jest to, jak sąd ustosunkuje się właśnie do tej kwestii.
– Są argumenty, które przemawiały za wprowadzeniem takiego zwolnienia, ale niewątpliwie prowadzi ono do nierównego traktowania osób mieszkających w Krakowie i poza miastem – komentuje nasz rozmówca.
Jest jeszcze jeden bardzo prawdopodobny scenariusz. – 14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny może odroczyć ogłoszenie wyroku, żeby dać sobie więcej czasu na zastanowienie. Zwłaszcza, że dopiero w miniony czwartek zostało sporządzone uzasadnienie wyroku NSA w sprawie „starej” uchwały SCT, z którym sąd na pewno będzie się chciał zapoznać – twierdzi nasz rozmówca.
Jego zdaniem na rozprawie mogą też zostać podniesione nowe argumenty i fakty. – Dlatego niewykluczone, że treści orzeczenia nie poznamy w najbliższą środę, lecz tydzień lub dwa później – dodaje.
Co zatem czeka Kraków po 14 stycznia? – Nie będzie ani chaosu, ani ostatecznego uporządkowania, ponieważ wyrok nie będzie prawomocny – twierdzi Jakubowski.
Jego zdaniem decydujący będzie zapewne dopiero wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale nawet on może nie rozstrzygnąć sprawy.
Jak przypomina przedstawiciel Fundacji Frank Bold, w przypadku tzw. starej strefy NSA uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, zatem piłka nadal jest w grze.