Krytyka Wielkiej Parady Smoków. Organizatorzy zabrali głos
Wszyscy ruszyli do wyjścia
Wielka Parada Smoków zmieniła lokalizację i według niektórych relacji doszło do chaosu.
Jeden z uczestników zwrócił uwagę, że problemów było całkiem sporo, zaczynając od tego, że obsługa wydarzenia miała nie wiedzieć, gdzie są toalety.
– Jak wszyscy ruszyli do wyjścia, to się zrobiło niebezpiecznie. Ludzie przeskakiwali przez barierki, bo było takie parcie do wyjścia – przekonywał.
Przypomnijmy: wydarzenie odbyło się w nowej lokalizacji.
– Miała na celu wyłącznie stworzenie strefy VIP, na którą została zaproszona cała śmietanka wpływowych ludzi. Niestety ludzie poza strefą VIP za wiele nie widzieli – dodawał uczestnik.
– Komunikaty w mediach czy na plakatach są ważne, ale zabrakło skutecznej informacji na miejscu – mówiła o chaosie podczas Wielkiej Parady Smoków Izabela Błaszczyk, w przeszłości dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego.
Pracowali przez wiele miesięcy
Organizatorem parady był Teatr Groteska, który po głosach krytyki wydał oświadczenie.
Jego przedstawiciele podkreślili, że przez wiele miesięcy pracowali nad przygotowaniem tego wydarzenia, starając się stworzyć widowisko bezpieczne, atrakcyjne i dostępne dla jak najszerszej publiczności.
– Wiemy, że decyzja o przeniesieniu wydarzenia wzbudziła duże emocje. Przez 24 lata naturalnym miejscem oglądania spektaklu było Zakole Wisły pod Wawelem i doskonale rozumiemy siłę tego przyzwyczajenia. Mimo szeroko prowadzonej kampanii informacyjnej część publiczności skierowała się właśnie tam. Gdy następnie duża liczba osób zaczęła przemieszczać się do nowej lokalizacji, sytuacja stała się znacznie bardziej dynamiczna niż wskazywały wcześniejsze analizy i doświadczenia organizacyjne – czytamy w oświadczeniu.
Organizatorzy przeprosili wszystkich uczestników, którzy napotkali trudności w dotarciu na miejsce lub nie mogli obejrzeć widowiska w warunkach, jakich oczekiwali.
Jednocześnie zwrócili uwagę, że tegoroczna edycja Wielkiej Parady Smoków miała inną formułę niż w poprzednich latach.
– Ze względu na obowiązujące ograniczenia dotyczące używania pirotechniki, spektakl został oparty na efektach realizowanych blisko tafli wody, w tym niskich instalacjach świetlnych, laserach, efektach dymnych i ogniowych oraz pokazie dronów. Zamiast efektów widocznych wysoko nad rzeką, pojawiły się rozwiązania usytuowane nisko na tafli Wisły – dodają przedstawiciele Teatru Groteska.
W poprzedniej lokalizacji część tych działań była zasłonięta przez zacumowane na stałe barki restauracyjne.
– Z podobnymi uwagami dotyczącymi widoczności mierzyliśmy się już przy wcześniejszych edycjach. Właśnie dlatego szukaliśmy miejsca, które pozwoliłoby lepiej zaprezentować nową formę spektaklu – czytamy w oświadczeniu.
W teatrze odnieśli się też do opinii, że tegoroczne widowisko było wydarzeniem prywatnym albo przeznaczonym dla wybranych osób.
– To nieprawda. Wielkie Plenerowe Widowisko na Wiśle było wydarzeniem publicznym, przygotowanym dla mieszkańców Krakowa i gości naszego miasta – podkreślili organizatorzy.
– Wydzielone strefy, w tym strefy techniczne, medialne, miejsca siedzące oraz strefa dostępności, wynikały z organizacji imprezy masowej, wymogów bezpieczeństwa uczestników oraz potrzeb realizacyjnych spektaklu. Nie miały na celu ograniczenia dostępu do wydarzenia – czytamy dalej w oświadczeniu.
Organizatorzy wyjaśniają, że z kolei zasłonięcie widoczności z Mostu Dębnickiego wynikało z kwestii bezpieczeństwa i organizacji ruchu.
– Most nie jest przestrzenią przeznaczoną do gromadzenia tysięcy osób podczas wydarzenia plenerowego. Przy tak dużej liczbie widzów konieczne było zapewnienie bezpiecznego przepływu publiczności, możliwości działania służb oraz sprawnego opuszczenia terenu po zakończeniu widowiska – dodają w teatrze.
Wyliczają, że tegoroczne widowisko zostało przygotowane jako impreza masowa dla 25 tysięcy uczestników.
Organizatorzy mają świadomość, że rzeczywiste zainteresowanie widowiskiem było znacznie większe, także poza wyznaczoną strefą.
– To dla nas ważny wniosek organizacyjny przy planowaniu kolejnych edycji – zapewniają.
Przekonują, że uważnie analizują wszystkie uwagi przekazywane przez uczestników wydarzenia.
– Wielka Parada Smoków od ćwierć wieku jest tworzona dla mieszkańców Krakowa i gości naszego miasta, dlatego każda opinia ma dla nas znaczenie. Tegoroczna edycja była jednocześnie jubileuszem i próbą otwarcia nowego rozdziału w historii widowiska na Wiśle. Nie wszystkie przyjęte rozwiązania spotkały się z oczekiwanym odbiorem, jednak zdobyte doświadczenia pozwolą nam jeszcze lepiej przygotowywać kolejne edycje wydarzenia – podsumowali organizatorzy.