Łapacze śmieci już działają w Krakowie. Trafiły na Białuchę i Prądnik
To początek działań, które mają ograniczyć zanieczyszczenie miejskich cieków wodnych. Kolejne instalacje mają pojawić się wkrótce przy granicach Krakowa – ze Skałą, Sułoszową i Wielką Wsią.
Zatrzymać śmieci, zanim popłyną dalej
Podobne rozwiązania testowane są także na Białusze. Łapacze to niewielkie urządzenia montowane w nurcie rzeki, które wyłapują plastik, liście i drobne odpady.
Ich rola jest prosta – zatrzymać śmieci jeszcze zanim trafią do Wisły, a dalej – do Bałtyku.
Kto za co odpowiada
Za montaż łapaczy odpowiadają Wody Polskie (RZGW Kraków). Opróżnianiem zajmuje się Zarząd Zieleni Miejskiej, a zebrane odpady odbiera Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania.
To system podzielony na etapy – od instalacji po wywóz śmieci.
Małe urządzenia, duży problem
Łapacze mają nie tylko ograniczać zanieczyszczenia, ale też pokazywać skalę zjawiska.
Bo nawet niewielki odpad wyrzucony na chodnik może wraz z wodą trafić do rzeki i pokonać setki kilometrów.
Co dalej
Miasto nie wyklucza montażu kolejnych łapaczy także na innych krakowskich rzekach.