Metro przebuduje Kraków. „Są jak bracia bliźniacy”

Stacje metra staną się lokalnymi centrami. Zmienią się nawyki transportowe, a miasto zyska lepszą przestrzeń i atrakcyjniejsze osiedla.

Budowa dwóch pierwszych linii metra w Krakowie to projekt, który wykracza daleko poza kwestie transportowe. Eksperci podkreślają, że metro będzie impulsem do tworzenia nowych lokalnych centrów, podniesie jakość przestrzeni publicznej i odmieni zachowania transportowe mieszkańców.

Metro i urbanistyka – wspólny plan

System planowania transportu i planowania przestrzennego są jak bracia bliźniacy. Jedno bez drugiego nie funkcjonuje i nie powinno być osobno planowane.
dr inż. Aleksandra Faron, współautorka studium wykonalności metra

– Zintegrowane działania między tymi elementami dają szansę na to, by miasto rozwijało się w sposób zrównoważony, tak jak w wielu miastach Europy Zachodniej – podkreśla naukowczyni z Politechniki Krakowskiej. 

Jej zdaniem metro to nie tylko infrastruktura transportowa, ale także rekomendacja, w którym kierunku powinna rozwijać się urbanistyka Krakowa.

Metro
Metro
Adobe

Miasto wokół stacji

Sieć metra w Krakowie zaprojektowano w oparciu o model Transit Oriented Development (TOD), czyli rozwój miasta zorientowany na transport publiczny.

W tym modelu intensyfikujemy zabudowę mieszkaniową i usługową w promieniu około 800 metrów od stacji metra, tak by mieszkańcy mogli dotrzeć do niej pieszo. Im dalej od stacji, tym intensywność zabudowy powinna się zmieniać.
dr inż Aleksandra Faron

Taki układ pozwoli nie tylko skrócić czas dojazdu do pracy, ale też stworzyć wielofunkcyjne centra, w których można mieszkać, robić zakupy, korzystać z usług i spędzać czas wolny. – Chodzi o to, by stacje metra były sercem lokalnej społeczności, a nie tylko punktem przesiadkowym – dodaje ekspertka.

Impuls gospodarczy i nowe inwestycje

Obecność stacji metra w danym obszarze to silny bodziec rozwojowy. – Wzrośnie wartość gruntów, pojawią się nowe firmy i miejsca pracy, a inwestorzy będą chętniej lokować tu swoje projekty. Metro stanie się wizytówką miasta – mówi dr Faron.

Przykłady z zagranicy pokazują, że zdegradowane osiedla czy zaniedbane przestrzenie wokół stacji zaczynają tętnić życiem. – To kierunek, w którym chcemy iść: ożywiać zapomniane miejsca, przekształcać je w atrakcyjne, wielofunkcyjne przestrzenie publiczne – dodaje.

Korki w Krakowie
Korki w Krakowie
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Zielone ulice i mniej aut w centrum

Metro ma także wymiar środowiskowy. Dzięki niemu część ruchu samochodowego przeniesie się pod ziemię, co pozwoli odzyskać przestrzeń dla pieszych i rowerzystów. 

– Będziemy mogli przeznaczyć więcej miejsca na zieleń, poprawić mikroklimat i jakość życia mieszkańców – wyjaśnia ekspertka.

Skrócenie czasu podróży i poprawa dostępności sprawią, że nawet przesiadki staną się bardziej opłacalne. 

– Jeśli węzły przesiadkowe będą dobrze zaprojektowane, mieszkańcy szybciej dotrą do pracy czy szkoły, a ich podróże będą bardziej komfortowe – zaznacza dr Faron.

Torowisko na ul. Pawiej
Torowisko na ul. Pawiej
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Metro buduje nową tożsamość miasta

Ekspertka podkreśla, że metro ma także wpływ na psychologię mieszkańców. – Nawet osoby, które nie korzystają z tramwaju czy autobusu, chętniej wybierają metro. To zupełnie inna jakość podróżowania i symbol nowoczesnego miasta – mówi.

Choć linie metra kończą się w granicach Krakowa, ich wpływ będzie odczuwalny w całej metropolii. – Dzięki powiązaniom z koleją i liniami dowozowymi metro obsłuży nie tylko krakowian, ale i mieszkańców ościennych gmin, takich jak Skawina czy Niepołomice – wyjaśnia dr Faron.