Mężczyzna próbował utopić się w Wiśle
W poniedziałek 3 czerwca, około godziny 3.45 nad ranem strażnicy miejscy patrolując rejon Bulwarów Wiślanych dostrzegli mężczyznę tonącego w Wiśle.
– Nad ranem, około godziny 3.45, strażnicy miejscy patrolując rejon Bulwarów Wiślanych usłyszeli nagle krzyki dobiegające z okolicy Mostu Kotlarskiego. Kiedy dojechali na miejsce, zobaczyli mężczyznę stojącego na moście, który krzyczał „coś ty zrobił… ratujcie go…” – informuje Marek Anioł, rzecznik Straży Miejskiej.
Funkcjonariusze dostrzegli mężczyznę w wodzie. Jeden ze strażników wskoczył do Wisły i zaczął płynąć w kierunku tonącego. Nurt rzeki był tak mocny, że mężczyzna oddalał się, aż wreszcie zniknął z pola widzenia płynącego za nim strażnika.
Sam strażnik po przepłynięciu kilkudziesięciu metrów zaczął opadać z sił, co zauważył jego kolega biegnący brzegiem.
– Drugi strażnik, który cały czas biegł brzegiem, oświetlając latarką tonącego, widząc co się dzieje, krzyknął by kolega dopłynął jak najszybciej do brzegu. Zmęczonego i wycieńczonego strażnika owinięto kocem termicznym i udzielono mu niezbędnej pomocy – opisuje całą sytuację Marek Anioł.
Około godziny 4.30 pojawiła się informacja, że nieprzytomnego, ale żywego mężczyznę wyłowiła szczęśliwie wezwana na pomoc Straż Pożarna. Został przewieziony do szpitala przy ulicy Kopernika.