W 2005 roku Przedszkole nr 133 zostało przeniesione do nowoczesnego budynku przy Szkole Podstawowej nr 132. Od tego czasu miejsce po placówce oświatowej popada w ruinę. Stało się ruderą, z której korzystają miejscowi jako schronienie do picia alkoholu. A w budynku miała powstać przychodnia lekarska. Cztery lata temu.
Przy ul. Bogucianka 2 przy głównej drodze, którą kierują się turyści do klasztoru Benedyktynów, stoi rudera z oknami zabitymi deskami i wulgarnym pseudo-graffiti na fasadzie. – Dzielnica miała coś z tym zrobić. Planowali tam komisariat lub ośrodek zdrowia publicznego, ale nic z tego nie wyszło. Budynek straszy i jest okropną wizytówką Tyńca – żali się jeden z naszych czytelników.
Miał być ośrodek zdrowia na miarę Europy
Gdy przedszkole zostało przeniesione do nowoczesnego budynku, Rada Dzielnicy VII Dębniki podjęła uchwałę w 2005 roku, aby przeznaczyć obiekt na ośrodek zdrowia, który obecnie usytuowany jest przy ulicy Dziewiarzy w domu kultury. Sześć lat później zostało wydane pozwolenie na budowę. Dawne przedszkole miało zostać przebudowane. To jednak się nie udało. – Biorąc pod uwagę wolę społeczności lokalnej, która w budynku dawnego przedszkola chciała utworzenia ośrodka zdrowia, oraz brak środków w budżecie na wykonanie adaptacji budynku dla tych potrzeb, podjęte zostały czynności zmierzające do pozyskania inwestora na rynku, przy jednoczesnym określeniu celu, jakiemu nieruchomość ma służyć – tłumaczy Joanna Dubiel z Urzędu Miasta Krakowa.
– Od dwóch kadencji chodzę za tą sprawą do prezydenta Majchrowskiego. Obiecał on, że będzie tam ośrodek zdrowia, ponieważ zależy nam, aby spełniał normy europejskie. W nowym ośrodku miały być cztery gabinety lekarskie, dwa zabiegowe, ułatwienia dla niepełnosprawnych. Nie może tak być, że w domu kultury jest przychodnia – mówi radny Dzielnicy VII Mieczysław Kłosowski. – Jako rada robimy, co możemy. Sporządziliśmy projekt i kosztorys. No ale widać, że miasta nie stać na te 700-800 tysięcy, a na promocję igrzysk tak – zżyma się Kłosowski.
Wciąż będzie straszył?
W 2012 roku uchwałą rady miasta nieruchomość wraz z działką (w sumie 0,073 ha) mogła zostać oddana w użytkowanie wieczyste na 99 lat w drodze przetargu ustnego. Ten, kto by go wygrał, musiałby wyremontować, zmodernizować oraz zaadaptować budynek, a następnie realizować w nim świadczenia zdrowotne. – W wykonaniu opisanych wyżej uchwał, zarządzeniem z 18 lipca 2013 roku prezydent Jacek Majchrowski przeznaczył nieruchomość do oddania w użytkowanie wieczyste na 99 lat z równoczesną sprzedażą położonego na niej budynku – przypomina urzędniczka. – Drugi przetarg został przeprowadzony 6 grudnia 2013 roku i zakończył się wynikiem negatywnym, gdyż nikt nie wpłacił wadium i nie przystąpił do przetargu – mówi Joanna Dubiel.
Obecnie miasto prowadzi postępowanie, które wyjaśni, czy możliwe jest wykorzystanie tego obiektu zgodnie z przeznaczeniem w miejscowym planie zagospodarowania. – W ciągu najbliższego miesiąca zostanie podjęta decyzja odnośnie do ewentualnego zbycia nieruchomości w trybie przetargu – wyjaśnia urzędniczka.