Miasto kapituluje w sprawie demolki bloków? Maria Klaman: Sytuacja nie jest bez wyjścia
Budynki przechodziły remonty
Jak informowaliśmy ostatnio, na Osiedlu Złotej Jesieni dochodzi do dewastacji budynków komunalnych. Problem istnieje od lat, a kolejne próby jego rozwiązania nie przynoszą efektów.
Pojechaliśmy na miejsce. Klatki schodowe obydwu bloków zostały zdemolowane. Ściany są pokryte bazgrołami oraz wulgaryzmami.
Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, opowiadali nam również o głośnych imprezach, awanturach oraz o ludziach, którzy śpią na korytarzach.
Z kolei urzędnicy przekonywali, że budynki były w przeszłości remontowane. Planowane są kolejne inwestycje. Wydaje się jednak, że to syzyfowa praca, bo klatki schodowe są regularnie niszczone.
Jak chcą powstrzymać demolkę?
Problem sięga wielu lat wstecz. Już w 2003 roku media opisywały, że lokatorzy demolują budynki, napadają na przechodniów i organizują głośne libacje.
Mieli się ich bać nawet policjanci. Mieszkający w blokach komunalnych wywrócili im radiowóz.
Sprawami społecznymi oraz kwestiami mieszkalnictwa zajmuje się wiceprezydentka Krakowa Maria Klaman. Chcieliśmy się dowiedzieć, jaki ma pomysł na to, żeby powstrzymać demolkę gminnych budynków.
Na odpowiedź czekaliśmy dwa tygodnie. Zastępczyni Aleksandra Miszalskiego przekazała nam informacje, które już wcześniej otrzymaliśmy od miejskich urzędników.
Wynika z nich, że w ostatnich latach w budynkach na osiedlu Złotej Jesieni 11A i 11B Zarząd Budynków Komunalnych wyremontował 26 mieszkań.
Prace powinny zakończyć się do 2028 roku.
Zastępczyni Aleksandra Miszalskiego dodała również, że sytuacja mieszkańców nie jest bez wyjścia.
– Jej rozwiązanie wymaga jednak skoordynowanej i pogłębionej współpracy różnych służb i wydziałów – podsumowała Maria Klaman.