Miasto planuje odbudowę spalonego archiwum. Uratowane dokumenty są porządkowane

Przyczyna pożaru? Tajemnica. Odbudowa miejskiego archiwum? Zależy od tego, czy znajdą się pieniądze. W sprawie spalonego kompleksu nadal jest wiele pytań.

W lutym przyszłego roku miną trzy lata od pożaru miejskiego archiwum przy ulicy Na Załęczu, z którego udało się uratować zaledwie 4 proc. z ponad 20 km cennych akt. Krakowscy śledczy znają przyczynę pojawienia się ognia, ale wciąż nie chcą jej ujawnić. Zasłaniają się dobrem nadal prowadzonego śledztwa.

Kompleks był ubezpieczony. – Do 19 stycznia 2024 roku bezsporna przyznana kwota odszkodowania z tytułu szkody w Archiwum UMK wynosi ponad 13,8 mln zł. Towarzystwo Ubezpieczeń Generali wypłaciło dotychczas miastu kwotę ponad 9,3 mln zł – wylicza Kamil Popiela z magistratu.

Przypomnijmy, że budynek administracyjny nie był objęty pożarem, a mimo to został zalany wodą podczas akcji gaśniczej, w efekcie czego doszło do jego uszkodzenia. Na razie wykonano prace, które pozwoliły przywrócić funkcjonowanie podstawowych instalacji i urządzeń. Na tym jednak nie koniec. Żeby obiekt był w pełni funkcjonalny, trzeba kolejnych prac naprawczych. – Uzyskano w tym zakresie ostateczne pozwolenie na budowę. Została też opracowana dokumentacja wykonawcza – mówi Jan Machowski. Łączny koszt naprawy i modernizacji obiektu to ponad 2,1 mln złotych.