Miejska ogrodniczka chce odbetonować Kraków. „W mieście popełniono wiele błędów”

– Naprawy zieleni w Krakowie nie możemy traktować, jak wejścia na niebezpieczną minę – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Katarzyna Opałka, Ogrodniczka Miasta Krakowa.

– Wcześniej pracowałam w zespole projektowym w Zarządzie Zieleni Miejskiej. W ramach mojej pracy realizowałam wiele projektów, m.in. parki kieszonkowe – Ogrody Krakowian, bulwary, przebudowę ulicy Krupniczej oraz projekt Parku Kolejowego, nad którego II etapem obecnie wraz z zespołem pracujemy, aktualizując koncepcję – mówi Katarzyna Opałka.

Tereny zieleni w ostatnich latach znacząco się rozwinęły. Niemniej jednak największym wyzwaniem pozostają inwestycje niezwiązane bezpośrednio z zielenią – w szczególności drogowe.

Jak zaznacza, inwestycje drogowe wyrządzały największe szkody w zieleni miejskiej – zarówno poprzez wycinki drzew, jak i sposób zagospodarowania przestrzeni publicznych terenów komunikacyjnych, które w dużej mierze decydują o tym, czy Kraków odbieramy jako „betonowy” czy „zielony”.

Tramwaj do Mistrzejowic
Tramwaj do Mistrzejowic
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W tym wypadku zrobiono to najgorzej

Ogrodniczka Miasta Krakowa podkreśla, że pomysł stworzenia zielonego audytu (nowe narzędzie wspierające wprowadzanie błękitno-zielonej infrastruktury w miejskich inwestycjach) wynika m.in. z budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic.

– Ta inwestycja pokazała, jak bardzo źle można było zaprojektować tak dużą inwestycję drogową. Gdyby zastosowano inne rozwiązania projektowe, moglibyśmy dziś mówić o części miasta przyjaznej mieszkańcom, z dobrze zaprojektowaną przestrzenią publiczną – zaznacza Opałka.

Wiele rzeczy można było zrobić inaczej

Ogrodniczka nie ma wątpliwości, że przy budowie linii tramwajowej do Mistrzejowic było wystarczająco dużo miejsca, aby zaprojektować zieloną przestrzeń miejską –  przyjazną pieszym i rowerzystom, dostosowaną do zmian klimatu, z roślinnością zapewniającą cień i komfort w upalne dni.

– Co zamiast tego powstało? Ekrany akustyczne, masowa wycinka drzew i przestrzeń całkowicie odspołeczniona. To wszystko dało nam bardzo silny argument, by utworzyć Zielony Audyt – podkreśla. – Chcemy unikać sytuacji, w których wyłącznie projektanci drogowi decydują o wyglądzie ulic.

Opałka zaznacza również, że w inwestycjach drogowych dotychczas rola architektów krajobrazu była mocno zmarginalizowana.

Dalej zwraca też uwagę na kolejną kluczową sprawę. – Drzewa to nieodzowny element miejskiej infrastruktury, a nie tylko część parku. Zrozumienie tego jest kluczowe, jeśli chcemy realnie zmieniać przestrzeń miejską – podkreśla Opałka.

Tramwaj do Mistrzejowic
Tramwaj do Mistrzejowic
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Nie wszystko uda się zmienić

Ogrodniczka zaznacza, że część inwestycji, które wkrótce pojawią się w mieście, nie była opiniowana w ramach Zielonego Audytu.

– Dla niektórych inwestycji dokumentacje są już zamknięte i na etapie realizacji nie będą one wyglądać tak, jakbyśmy tego chcieli – mówi Opałka.

Nie dotyczy to jednak wszystkich projektów. – Jednym z takich przykładów jest ul. Starowiślna. Mimo że formalnie Zielony Audyt nie obejmuje inwestycji już trwających, jednostki realizujące projekt same zgłaszają chęć współpracy z nami i wprowadzają nasze uwagi na późniejszym etapie. W tym przypadku uwzględniono wiele naszych uwag, a największym sukcesem jest przeprojektowanie ronda na ul. Podgórskiej, przy kładce kolejowej w taki sposób, aby ocalić istniejące duże drzewo – dodaje.

Wycinka drzew jako ostateczność

– Cieszę się, że w mieście widać coraz większą chęć wprowadzania zmian w inwestycjach drogowych. Coraz częściej uwzględniają one poprawę jakości przestrzeni publicznej, ale potrzeba czasu, aby mówić o pełnym sukcesie – komentuje Opałka. 

Dzięki Zielonemu Audytowi wycinka drzew w ramach inwestycji staje się ostatecznością, a wszystkie możliwe rozwiązania projektowe są analizowane, aby drzewa zachować. Wcześniej wszystkie drzewa wskazywane jako kolidujące były usuwane, a próby ich ochrony były bardzo rzadkie
Ogrodniczka Miasta Krakowa

Katarzyna Opałka zapewnia, że prowadzenie Zielonych Audytów nie opóźnia projektowania inwestycji – działania te odbywają się równolegle z pracami projektowymi. 

– Doświadczenie budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic pokazuje, że zdecydowanie mniej kosztowne jest wykonanie dobrego projektu z uwzględnieniem Zielonego Audytu, niż późniejsze zmiany i przeprojektowania na budowie – podkreśla.

Dąb przesadzony z terenu budowy ulicy Lipińskiego
Dąb przesadzony z terenu budowy ulicy Lipińskiego
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Przesadzać drzewa czy przesuwać infrastrukturę?

W ostatnim czasie w Krakowie powstała dyskusja na temat stanu drzewa z ul. Lipińskiego, które w kwietniu zostało w widowiskowy sposób przesadzone. Dlaczego było to konieczne? Ponieważ kolidowało z budową ul. 8 Pułku Ułanów. Dzisiaj Akcja Ratunkowa dla Krakowa wylicza błędy tego procesu. Jak wskazuje Opałka, dorodne drzewo z ul. Starowiślnej nie będzie przesuwane – zamiast tego lokalizację zmieni nowe rondo.

– To drzewo jest zbyt duże, żeby je przesadzać. Byłoby to dużym ryzykiem dla jego dalszego życia. Dlatego zdecydowaliśmy o przesunięciu ronda. Jestem zwolenniczką przesadzeń, ale tylko wtedy, gdy mamy pewność, że nie da się zaprojektować inwestycji tak, by drzewo zachować. W takich sytuacjach oczywiście warto rozważyć przesadzenie – mówi Opałka.  

Jak to zrobić poprawnie? – Najlepiej w możliwie bliskiej odległości od pierwotnej lokalizacji. Takie próby powinny być podejmowane, a drzewo musi być wcześniej odpowiednio przygotowane. Nie możemy liczyć na łut szczęścia, że po wykopaniu i przesadzeniu drzewo samo się przyjmie i będzie dalej rosło. To żmudny proces, który wymaga staranności – wylicza.

Lepiej sadzić czy mniej wycinać?

– Nie chodzi o to, co jest „lepsze” – sadzenie drzew czy ograniczanie wycinek – ale o to, by te działania były prowadzone równocześnie i świadomie – mówi Opałka. 

– Wszędzie tam, gdzie przestrzenie powinny być zadrzewione i jest to uzasadnione, drzewa powinny być sadzone, a wycinki przeprowadzane tylko wtedy, gdy naprawdę jest to konieczne - tłumaczy i jednocześnie podkreśla, że każda decyzja o wycince powinna być w pełni uzasadniona i starannie przemyślana. 

„Musimy mocno przyspieszyć”

Jeszcze podczas kampanii prezydenckiej Aleksander Miszalski obiecał mieszkańcom Krakowa nasadzenie 200 tys. drzew. Czy to realne? 

– To realne, jeśli będziemy działać systemowo – mówi ogrodniczka. – Jako zespół Ogrodniczki Miasta Krakowa opracowujemy obecnie projekt „odbetonowania” ulic, przede wszystkim w centrum, gdzie jest najwięcej takich przestrzeni. Drzewa muszą być wkomponowane w istniejącą miejską infrastrukturę – miejsca parkingowe, infrastrukturę podziemną i inne elementy przestrzeni publicznej – tak, aby zazielenianie było spójne i funkcjonalne - tłumaczy.

Wiele nasadzeń prowadzi Zarząd Zieleni Miejskiej, często we współpracy z firmami wspierającymi sadzenia drzew. – Tych działań jest naprawdę wiele, dlatego choć liczba 200 tys. drzew jest ambitna, to jest możliwa do osiągnięcia, jeśli uda nam się przyspieszyć tempo sadzenia – dodaje Opałka. 

Podkreśla też, że w Krakowie wciąż jest dużo przestrzeni, w której mogą pojawiać się nowe drzewa, a odpowiednie planowanie pozwala, by nowa roślinność współgrała z istniejącą infrastrukturą miejską.

Zielone tereny w Krakowie
Zielone tereny w Krakowie
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Czy Kraków powinien się na kimś wzorować?

– Kraków jest jedyny w swoim rodzaju, więc nie musi się na nikim wzorować. Ale oczywiście warto podglądać dobre praktyki innych miast i czerpać z nich inspiracje, żeby jeszcze lepiej projektować przestrzeń i zieleń – mówi Katarzyna Opałka. 

Jeśli chodzi o drzewa wzdłuż ulic, zawsze mam w pamięci Barcelonę. Mimo mocnej urbanizacji, miasto mieści wiele zieleni, a spacerując po nim, drzewa otaczają nas na każdym kroku. Wiedeń jest przykładem zrównoważonego rozwoju – powstają tam modelowe osiedla mieszkaniowe, a przestrzeń publiczna projektowana jest z uwzględnieniem zieleni i retencji wody. Bardzo ciekawe doświadczenia daje też Kopenhaga, gdzie ścieżki rowerowe są świetnie wkomponowane w zieleń
Ogrodniczka Miasta Krakowa

– W Polsce możemy czerpać inspiracje z Łodzi, gdzie systemowo wprowadzono woonerfy, czy z Gdańska, który rozwija rozwiązania retencji wód opadowych. Warszawa z kolei stawia na odbetonowanie przestrzeni miejskiej. Ze wszystkich tych miejsc możemy uczyć się dobrych praktyk – podsumowuje Opałka.