Mieszkanka alarmuje: Uczelnia wycięła kolejne drzewa. PK tłumaczy te działania
– Trwa wycinka kolejnych dwóch drzew – alarmowała we wtorkowe przedpołudnie mieszkanka Krakowa. Jak dalej zapewniała, sprawę zgłosiła też – po raz kolejny - na policję.
– Teren wokół akademika Politechniki Krakowskiej jest od kilku – co najmniej sześciu – lat siedliskiem puszczyka. W lutym obserwowałam tam dwa podloty puszczyka poza gniazdem. Puszczyk jest gatunkiem osiadłym, nie migruje – zaznaczała.
Dalej powoływała się też na podstawę prawną wstrzymania wycinki – ustawę o ochronie przyrody i rozporządzenie o ochronie gatunkowej zwierząt.
– O sprawie zostało powiadomione Stowarzyszenie Ochrony Sów – zaznaczyła.
Policja potwierdza wpłynięcie zgłoszenia
– 29 sierpnia 2025 roku wpłynęło zawiadomienie dotyczące wycinki drzew i niszczenia siedlisk gatunków chronionych (puszczyka oraz jeża) przy ul. Bydgoskiej i Skarbińskiego w Krakowie. Toczy się obecnie postępowanie pod kątem wykroczenia z art. 131 Ustawy o ochronie przyrody. Czynności są w toku. Niewykluczone, że po przeprowadzeniu analizy materiału zgromadzonego w tej sprawie kwalifikacja może ulec zmianie – informuje kom. Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie [informacja z 23 września].
Pozwolenie zostało wydane
Ponownie o komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Politechnikę Krakowską. Jakub Paduch z biura prasowego uczelni informuje nas, że 23 września, wycinane były dwa drzewa zlokalizowane pomiędzy garażami przy ul. Bydgoskiej.
– Decyzja z pozwoleniem na wycinkę wydana została 10 lipca 2025 r. Okres lęgowy ptaków w Polsce trwa od 1 marca do 15 października, dlatego też wykonawca prac, chcąc usunąć drzewa w tym terminie, musiał zapewnić im nadzór ornitologiczny – wyjaśnia Paduch.
Wykonawca przystąpił do wycinki
Dalej przedstawiciel uczelni dodaje też: – Nadzór ten stwierdził, że na jednym z drzew (topola mieszańcowa), występują dwa gniazda gołębia grzywacza - jedno zasiedlone, drugie nie. Gatunek ten nie jest w Polsce objęty ochroną, ale w związku ze stwierdzeniem występowania ptaka, wycinka egzemplarza drzewa z gniazdami oraz drzewa sąsiedniego (nie było na nim gniazd), ale drzewo to nie kolidowało z prowadzonymi ówcześnie pracami budowlanymi – została wstrzymana do momentu wyprowadzenia lęgu przez ptaki.
– Teraz po ponownej wizycie specjalista ornitolog stwierdził, że gniazda te zostały już opuszczone, więc wykonawca przystąpił do wycinki – podsumowuje przedstawiciel uczelni.
Więcej drzew pod topór
Przypominamy, że w połowie września, do naszej redakcji wpłynęła pierwsza wiadomość od zaniepokojonej mieszkanki, która informowała, że "Politechnika Krakowska planuje wycinkę 11 zdrowych drzew, by móc wyremontować jeden z budynków".
– To decyzja skandaliczna i hańbiąca dla uczelni wyższej, która powinna dawać przykład odpowiedzialności i poszanowania środowiska przyszłym pokoleniom – zaznaczała.
Mieszkanka wskazywała też, że w koronach tych drzew żyje puszczyk zwyczajny, czyli gatunek objęty ścisłą ochroną gatunkową. Z kolei wśród krzewów schronienie znalazł jeż europejski.
Mieszkanka poinformowała nas, że złożyła zawiadomienia w tej sprawie do: RDOŚ, WIOŚ, Straży Miejskiej Miasta Krakowa, na policję oraz do Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza UMK.
Zgoda została wydana
Patrycja Piekoszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa wyjaśniała nam, że usunięciu podlega dziewięć drzew, z czego siedem jest usuwanych z uwagi na bardzo zły stan fitosanitarny.
Jakie drzewa zaplanowano do usunięcia?
Będą nasadzenia zastępcze
Zezwolenia na usunięcie siedmiu drzew, które znajdują się w złym stanie fitosanitarnym są ważne do końca roku. Z kolei zezwolenia na usunięcie dwóch drzew w związku z inwestycją mają ważność do końca przyszłego roku.
Piekoszewska informowała nas, że na tej samej nieruchomości uczelnia została zobowiązana do posadzenia łącznie dziewięciu drzew. Ma się to odbyć maksymalnie do końca 2026 roku.
– Sadzone mają być drzewa o obwodzie pni nie mniejszym niż 16 cm, gatunków rodzimych, czyli grab pospolity, klon pospolity, klon jawor, lipa drobnolistna, brzoza brodawkowata, klon polny i dąb szypułkowaty – wyliczała urzędniczka.
„Tych działań nie dało się uniknąć”
– Drzewa usuwane ze względu na zły stan fitosanitarny charakteryzowały się niewystarczającą statyką, postępującymi wypróchnieniami pnia oraz występowaniem dużej ilości owocnikowych form patogenów grzybowych w postaci owocników czyrenia ogniowego powodującego silny rozkład drewna – dodał.
Przedstawiciel uczelni zaznaczał też, że wspomniane zostało stwierdzone przez powołanego przez UMK biegłego dendrologa.
Zbyt blisko budynków
11 września Paduch wyjaśniał, że dotychczas usunięto pięć drzew. Dalej dodał też, że drzewa usuwane ze względu na kolizję z remontem akademika są samosiejkami rosnącymi bardzo blisko budynku (150-200 cm od elewacji). Tłumaczył również, że prace polegające na izolacji fundamentów, wymagają wykopów o głębokości do 350 cm, co uniemożliwia zachowanie drzew.
Wycinka dwóch drzew była wstrzymana
Przedstawiciel uczelni zapewniał też, że wykonawca realizujący wycinkę siedmiu chorych drzew został zobowiązany do zapewnienia nadzoru przyrodniczego podczas wycinek. – W związku z tym, dwa z siedmiu drzew na których stwierdzone zostało występowanie ptasich gniazd zostały wstrzymane do zakończenia okresu lęgowego – mówił Paduch.
– Politechnika Krakowska zdaje sobie sprawę z wartości drzew w miastach, w związku z czym, w ramach rekompensaty przyrodniczej w zamian za usuwane drzewa, posadzone zostaną nowe drzewa liściaste, gatunków rodzimych w miejscach, których korona nie będzie ograniczana przez elewację budynków, a korzenie nie będą musiały rozwijać się pod chodnikiem i asfaltową jezdnią – podsumował.