Miliony złotych ze Strefy Czystego Transportu. Kraków przekaże je gminom ościennym?

– Pomysł przekazania pieniędzy ościennym gminom na walkę ze smogiem obala argument, że Kraków chce się wzbogacić na kimkolwiek, wprowadzając Strefę Czystego Transportu. Mam nadzieję, że pan wojewoda nie uchyli uchwały o strefie – mówi prezydent Aleksander Miszalski.

Ostatnie dni to kolejne głosy sprzeciwu wobec Strefy Czystego Transportu, która ma zostać wdrożona w Krakowie. Oburzają się mieszkańcy i włodarze gmin ościennych. Przypomnijmy: pojazdy spoza Krakowa, które nie spełniają wymaganych norm, będą mogły wjechać do strefy za opłatą. Ostatnio SCT była tematem spotkania pomiędzy wojewodą małopolskim Krzysztofem Klęczarem a przedstawicielami gmin powiatu krakowskiego.

Poza zanieczyszczeniami pochodzącymi z samochodów Kraków od dawna boryka się z napływem zanieczyszczonego powietrza z gmin ościennych. Według danych Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków na ich terenie funkcjonuje ponad 10 tys. źródeł ciepła, niespełniających wymagań uchwały antysmogowej, która weszła w życie w całej Małopolsce 1 maja 2024 r. – Żeby przyspieszyć te działania, zdecydowałem się na przekazanie na walkę ze smogiem w sąsiednich gminach kwoty równej przychodom z opłat za SCT. Likwidacja smogu w gminach „obwarzanka krakowskiego” to także lepsza jakość powietrza dla Krakowa – dodał prezydent.

Teraz trwają rozmowy z gminami zrzeszonymi w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska, mające na celu określenie działań na rzecz poprawy jakości powietrza, które będzie można sfinansować w ramach tej inicjatywy. – Oprócz przeznaczenia środków bezpośrednio na wymianę starych pieców na węgiel i drewno, gminy ościenne będą mogły wykorzystać je na tworzenie bądź wzmocnienie straży gminnych, kampanie zachęcające do wymiany kopciuchów, parkingi park & ride – stwierdził pełnomocnik prezydenta ds. jakości powietrza Paweł Ścigalski.