Minister edukacji: szkoły gotowe na przyjęcie dzieci
Minister podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przekonywał, że dyrektorzy pozytywnie oceniają przygotowane dla nich zalecenia, które są na tyle elastyczne, że pozwalają im dopasować sytuację do konkretnego budynku i sposobu funkcjonowania szkoły.
To odpowiedź na pojawiające się często zarzuty, iż zalecenia są na tyle ogólne i mało konkretne, że w praktyce cała odpowiedzialność przerzucona jest na dyrektorów szkół.
– Dyrektorzy spokojnie, systemowo starają się przygotować do roku szkolnego. Z wizyt w terenie widać, że duża część dyrektorów już jest gotowa na to, by dzieci wróciły do szkoły – mówił minister.
Jako przykłady podejmowanych działań wyliczał np. stały przydział uczniów do sal, zmianę lokalizacji szatni czy podzielenie budynku w taki sposób, by dzieci w różnym wieku nie miały ze sobą kontaktu.
Tryb zdalny tylko w uzasadnionych przypadkach
Ministerstwo rekomenduje noszenie maseczek w przestrzeniach wspólnych, np. na korytarzu, ale już nie w salach lekcyjnych, wietrzenie sal, korzystanie z płynów dezynfekcyjnych. Nie ma konieczności mierzenia temperatury przy wejściu. Obostrzenia będą większe, jeśli dany powiat znajdzie się w strefie żółtej.
Zdaniem ministra Piontkowskiego, nie ma na razie powodów, by pierwsze dwa tygodnie nauki zorganizować w trybie zdalnym, jak postuluje część samorządów. Ewentualne przejście na tryb mieszany lub zdalny będzie możliwe w danej szkole, jeśli zgodzi się na to organ prowadzący oraz inspektorat sanitarny.