Mniej sztucznego światła w krakowskich parkach. Zdanie mieszkańców podzielone
– Musimy zdążyć przed oficjalnym otwarciem parku, zanim będzie za późno – apelował pod koniec sierpnia jeden z mieszkańców Krakowa.
Chodzi o nowy park, który powstaje pomiędzy ulicami Łokietka, Składową i Oboźną. Mimo że prace jeszcze trwają, część mieszkańców już zgłaszała szereg uwag. Główny problem, na który wskazywali to zbyt mała liczba zamontowanych lamp.
– Chodzi o nasze bezpieczeństwo – zaznaczali.
Zdanie mieszkańców podzielone
– Jakiś czas temu, w przestrzeni parku pojawiła się kartka z propozycjami jednego z mieszkańców lub mieszkanek Krowodrzy – zawierająca pomysły takie jak: dodatkowe utwardzenie, zwiększanie oświetlania czy wycinki drzew. Przypominam, że od „betonowych przestrzeni” mamy już drogi. Park pełni zupełnie inną funkcję. Co więcej, wspomniane inicjatywy mieszkańców są w rzeczywistości głosem tylko części osób, a nie całej społeczności. Inni mieszkańcy mają odmienne zdanie – napisała do naszej redakcji jedna z mieszkanek.
Dalej wyliczała też, powołując się na liczne publikacje naukowe, że oświetlenie wpływa nie na faktyczne bezpieczeństwo, lecz na poczucie bezpieczeństwa. – Istotą nie jest większa ilość światła, lecz jego jakość. Park można doświetlić lepiej, a nie gęściej – nadmierne oświetlenie pogłębia problem zanieczyszczenia światłem, który w Krakowie i tak jest poważny. Nie możemy też pozwolić na wycięcie kolejnych drzew. W mojej opinii usunięto ich już zdecydowanie za dużo – tłumaczyła.
– Pomysł betonowania parku należy uznać za wyjątkowo szkodliwy – to zaprzeczenie samej idei parku jako miejsca zieleni, odpoczynku i kontaktu z naturą – podsumowała mieszkanka.
Głos zabrała profesor Politechniki Krakowskiej
Dr hab. inż. Anna Czaplicka, prof. Politechniki Krakowskiej, która zajmuje się naukowo problemem zanieczyszczenia światłem, skontaktowała się z naszą redakcją po publikacji tekstu o apelu części mieszkańców, o potrzebie zwiększenia liczb lamp w nowym parku.
– Wedle zaleceń Light Pollution Think Tank, parki nie powinny być oświetlane nocą ze względu na rośliny i zwierzęta, które w parkach żyją. Dopuszcza się oświetlenie o ciepłych barwach – bursztynowych – o bardzo małym natężeniu, np. położone na kamieniach wzdłuż drogi lub blisko ziemi, żeby zarysować drogę, przy czym nie ingerując w przyrodę – wyjaśnia.
Dalej tłumaczy też, że przez lata ewolucji rośliny, zwierzęta i człowiek dostosowali się do rytmu funkcjonowania dzień-noc, zgodnie z porami jasności i ciemności.
Niekorzystne zmiany
– Oświetlając powierzchnię ziemi zaburzyliśmy naturalny zegar biologiczny. Zaburzenie to jest bardzo niekorzystne dla roślin, zwierząt i dla nas samych. Szczególnie źle reaguje organizm człowieka na światło niebieskie, ponieważ światło to zaburza proces powstawania melatoniny (hormonu ciemności) – pisze w wiadomości przesłanej do naszej redakcji prof. PK.
Przyczyny wielu chorób
– Gdy nocą jesteśmy narażenia na sztuczne źródła światła poprzez zaburzenie procesu produkcji melatoniny, zaburzone zostają fazy snu, co ma wpływ na cały organizm człowieka. Naukowcy podają, że narażenie nocą na sztuczne źródła światła jest jedną z przyczyn chorób cywilizacyjnych takich jak: upośledzenie funkcji układu odpornościowego, choroby układu krążenia i zaburzenia metaboliczne, które zwiększają ryzyko wystąpienia schorzeń: cukrzyca, otyłość i depresja. Ponadto istnieją dowody sugerujące zwiększone ryzyko nowotworów takich jak rak piersi i rak prostaty – tłumaczy.
Profesor Politechniki Krakowskiej przypomina też, że światło odgrywa fundamentalną rolę w regulacji rytmu dobowego, wpływając tym samym na funkcje życiowe organizmów. – Niektóre grupy zwierząt, takie jak – owady, płazy, ptaki i nietoperze, są szczególnie wrażliwe na sztuczne oświetlenie w nocy – wylicza.
Potrzeba zrównoważonych rozwiązań
– Nie jestem zwolenniczką całkowitego zaciemnienia przestrzeni, ale chciałabym by oświetlenie tkanki miejskiej było zrównoważone. Przestrzeń powinna być równomiernie oświetlona światłem dostosowanym do pory roku i ciemności panującej na zewnątrz. Źródła światła powinny być o zdecydowanie mniejszym natężeniu niż są obecnie w Krakowie. Światło powinno być skierowane na podłoża lub powinno oświetlać elewacje budynków, by nie zaświetlać drzew czy nieba – tłumaczy prof. Anna Czaplicka.
Ekspertka wyjaśnia też, że według szacunków, w skali globu ziemskiego około 30 proc. energii przeznaczonej na oświetlenie zewnętrzne – jest marnowane.
– Energia w naszym kraju pochodzi przede wszystkim ze spalania węgla. Spalając węgiel emitujemy do powietrza zanieczyszczenia, które nie są obojętne dla zdrowia i dobrej kondycji całego świata ożywionego, w tym człowieka – zaznacza.
Jak to wpływa na rośliny?
– Narażenie roślin na sztuczne światło w nocy może prowadzić do przedwczesnego wytwarzania liści, opóźnionego opadania liści i wydłużenia okresu wegetacyjnego. Zmiany te mogą zaburzać równowagę ekologiczną danego obszaru i przyczyniać się do zmian w lokalnej różnorodności biologicznej - wyjaśnia prof. PK.
Czas zerwać z betonowaniem
– Obecnie odchodzi się od betonowania przestrzeni w miastach. Chodzi o to, by woda deszczowa wsiąkała w glebę, a w glebie żyły rośliny, które wpływają pozytywnie na mikroklimat, przechwytują dwutlenek węgla i zanieczyszczenia emitowane do powietrza a w upalny dzień dawały cień i wytchnienie – podsumowuje prof. Czaplicka.
Takie samo stanowisko w urzędzie
Jeszcze w sierpniu podobne stanowisko w tej sprawie przedstawili krakowscy urzędnicy.
– ZZM mając na uwadze ochronę zdrowia publicznego oraz środowiska stara się wprowadzać ograniczenia związane z nadmierną ekspozycją na światło sztuczne w przestrzeni publicznej oraz dostosowywać rozwiązania projektowe w tym zakresie tak, aby niwelować zjawisko zanieczyszczenia światłem. Negatywny wpływ sztucznego oświetlenia na roślinność i inne organizmy jest w Krakowie powszechny - zaburza m.in. rytmy dobowe i sezonowe – tłumaczyli nam jeszcze w sierpniu przedstawiciele Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie.
Za przykład jednostka podała wydłużony okres aktywnego wzrostu roślin do zimy, co może skutkować ich uszkodzeniami w wyniku niskich temperatur. Takie zaburzenia powodują stres, który zwiększa podatność roślin na działanie szkodników – tłumaczy ZZM i jednocześnie zaznacza, że zrealizowany zakres oświetlenia we wspomnianym parku jest docelowy.