Motorniczy oraz tramwaj „Krakowiak” oblali test

Motorniczy, który nie spieszył się z pomocą osobie niepełnosprawnej, za krótki pas bezpieczeństwa oraz wysokość poręczy na poziomie głowy – to zastrzeżenia czytelnika LoveKraków.pl do nowego tramwaju MPK. Po naszej interwencji pełnomocnik prezydenta Krakowa obiecał zająć się sprawą.

Nasz czytelnik Paweł Parczewski wraz ze swoją niepełnosprawną żoną postanowili skorzystać z komunikacji miejskiej. W podróż udali się najnowszym pojazdem zakupionym przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Tramwaj „Krakowiak” oraz motorniczy nie zdali testu pozytywnie.

Motorniczy się nie spieszy

– Około minuty czekaliśmy, aż motorniczy wyjdzie z kabiny i otworzy specjalną platformę dla niepełnosprawnych na wózkach – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Paweł Parczewski. Jako dowód, że musiał z żoną Justyną długo czekać na prowadzącego pojazd, przesłał film. Widać na nim, że pracownik MPK dopiero po minucie wysiadł z kabiny, aby otworzyć klapę.

Sytuacją zaskoczony jest Bogdan Dąsal - pełnomocnik prezydenta Jacka Majchrowskiego ds. osób niepełnosprawnych. Urzędnik zaznacza, że kierowcy i motorniczy są szkoleni co pół roku. –W ramach kursów doszkalających prosiliśmy, aby szczególną uwagę zwracać na osoby starsze oraz z niepełnosprawnością ruchową. Po tym, co mi pan powiedział, będę interweniował w MPK, aby nie dochodziło do sytuacji, w których niepełnosprawny pasażer musi tyle oczekiwać na pomoc ze strony motorniczego – zapewnia Dąsal.

Za krótki pas bezpieczeństwa

Kolejne problemy pani Justyny zaczęły się już w pojeździe, kiedy motorniczemu udało się zamknąć klapę. Tym razem w specjalnym miejscu przewidzianym na wózki inwalidzkie pas bezpieczeństwa był za krótki. – Jest on na tyle krótki, że nie obejmuje osoby siedzącej na wózku, Dodatkowo zapięcie pasa jest schowane z tyłu, więc ciężko dostępne dla osoby na wózku. Dlatego też nie skorzystaliśmy – dodaje Paweł Parczewski.

Rzecznik MPK stwierdza, że opisywana sprawa będzie kontrolowana. –  Informuję, że wagon spełnia wszystkie wymagane normy i przepisy, co potwierdził niezależny instytut podczas badań homologacyjnych – komentuje Marek Gancarczyk.

Pełnomocnik prezydenta jest zdania, że teraz MPK powinno zająć się wyregulowaniem pasa bezpieczeństwa dla osób niepełnosprawnych. – Mam nadzieję, że będzie to zrobione w najbliższym czasie. Jednak zasygnalizuję problem miejskiemu przewoźnikowi, aby miał to na uwadze – dodaje Bogdan Dąsal.

Poręcz na wysokości głowy, a nie ręki

– Poręcz, której pasażer mógłby się chwycić, znajduje się na wysokości głowy osoby niepełnosprawnej, a nie ręki – opisuje Parczewski. Pełnomocnik prezydenta Krakowa nie może się nadziwić. – To największe zastrzeżenie do tego tramwaju. Koniecznie wymaga to przerobienia – komentuje Dąsal.