Nadchodzi era zielonego finansowania

W dobie zmian klimatu skutkujących częstszym występowaniem upałów i gwałtownych zjawisk pogodowych coraz większe znaczenie przywiązuje się do zrównoważonych inwestycji. Mają one znacznie większe szanse na uzyskanie kredytów czy dofinansowania. Przykładem może być projektowana linia tramwajowa do Mistrzejowic.

Banki nie chcą już finansować inwestycji w starym stylu – powodujących wysoką emisję dwutlenku węgla, generujących różnego rodzaju zanieczyszczenia, przeskalowanych. Przenoszą kapitał na zadania nisko- i zeroemisyjne, zmniejszając tym samym własne ryzyko biznesowe. Są bardziej skore udzielić kredytu projektowi odpowiednio zabezpieczonemu przed skutkami wywołanymi zmianami klimatu i akceptowanemu przez społeczności lokalne.

Specjaliści nazywają to „zielonym finansowaniem”. Jego udział w całości rynku szybko wzrasta, przynosząc wymierne efekty środowiskowe. Realizowane w ten sposób zadania dotyczą np. wykorzystania energii odnawialnej lub poprawy efektywności energetycznej, przeciwdziałania zanieczyszczeniom lub ich kontroli, zachowania różnorodności biologicznej, gospodarki o obiegu zamkniętym czy zrównoważonego wykorzystania zasobów naturalnych.

Zmiany w tej dziedzinie są wyraźnie widoczne i wynikają nie tylko z odgórnych regulacji, ale też z rosnącego zainteresowania biznesu rozwiązaniami proekologicznymi i nastawionymi na łagodzenie zmian klimatu.

Tramwajem zamiast autem

Te prośrodowiskowe działania mają również znaczenie w przypadku budowy nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic. Projekt jest realizowany w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego i to partner prywatny – firma Gülermak – a nie miasto musi znaleźć środki na przeprowadzenie inwestycji. Dopiero wówczas, gdy infrastruktura będzie gotowa, a po torach zacznie kursować tramwaj, miasto zacznie co miesiąc płacić wykonawcy określoną w umowie kwotę.

– Nasz projekt został oceniony jako zgodny z unijną taksonomią zrównoważonej środowiskowo działalności gospodarczej, co oznacza, że spełnia wymogi zielonego finansowania. Proponujemy w nim rozwiązania adaptacyjne do zmian klimatu oraz takie, które przyczynią się do ich łagodzenia. Oznacza to m.in., że nowa infrastruktura będzie mało podatna na pojawiające się coraz częściej przejawy zmian klimatu, ale też pozwoli ograniczyć ich przyczynę, czyli emisję gazów cieplarnianych – wylicza Paweł Motyka, zastępca dyrektora kontraktu w firmie Gülermak. Na podstawie opracowanych prognoz szacuje się, że nowoprojektowana linia tramwajowa przyczyni się do redukcji emisji CO2 o ok. 55 procent w porównaniu ze scenariuszem, w którym ta inwestycja nie zostałoby zbudowana.

Zgodnie z polityką miasta

Na kwestie związane z adaptacją do zmian klimatu kładzie nacisk również miasto. Budowa linii tramwajowej to jedno z działań przedstawionych w Planie adaptacji miasta Krakowa do zmian klimatu do roku 2030. Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że w Krakowie jest wciąż duży potencjał rozwoju sieci tramwajowej. Podkreślają, że na atrakcyjność systemu komunikacji publicznej wpływają zarówno komfortowy tabor, jak i warunki korzystania z niego – dogodne dojścia, ilość miejsca do oczekiwania, zadaszone i zacienione wiaty.

– Budowa linii tramwajowej KST, etap IV do Mistrzejowic, to z naszego punktu widzenia znaczący krok w stronę łagodzenia i adaptacji do zmian klimatu. Po pierwsze, samo stworzenie możliwości sprawnego przejazdu tramwajem czy rowerem z Mistrzejowic w stronę centrum miasta znacząco zmniejszy potrzebę korzystania z samochodu na tej trasie. Po drugie, wraz z partnerem prywatnym budujemy już zupełnie inną infrastrukturę niż ta, do której mieszkańcy przyzwyczaili się w minionych latach. Jest ona odporniejsza na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych wywołanych zmianami klimatu. Adaptacja do zmian klimatu realizowana jest także poprzez błękitno-zieloną infrastrukturę, która wspomaga małą retencję wody opadowej w mieście. To nowości, które powinny już stać się standardem – komentuje Marcin Hanczakowski, dyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa.