Najpierw łzy, potem uśmiech. Piękny gest piłkarza Cracovii

Mały Igor, początkujący piłkarz i kibic Zagłębia Lubin, na długo zapamięta niedzielny mecz Miedziowych z Cracovią. Wszystko za sprawą Michala Siplaka, obrońcy Pasów, który najpierw niechcący zadał mu ból, a potem sprawił dużą radość.

Piłkarze Cracovii sprawili dużą niespodziankę i wygrali w Lubinie 2:1. Po ostatnim gwizdku cieszyli się na środku boiska, a potem podeszli pod sektor swoich kibiców. Prawie wszyscy mieli na sobie trykoty meczowe. Tym, który się wyróżniał, był słowacki obrońca Michal Siplak.

21-latek nie miał na sobie stroju z nazwiskiem i numerem, bo zaraz po zakończeniu meczu pobiegł w stronę kibiców gospodarzy, by odszukać małego Igora, a następnie podarować mu swoją koszulkę. W ten sposób chciał go przeprosić, że w drugiej połowie, wybijając piłkę na aut, przypadkowo doprowadził go do łez.

„Michal, szacunek za postawę prawdziwego sportowca! Igorek, wiemy że trenujesz piłkę nożną. Trzymamy za Ciebie kciuki i mamy nadzieję, że ta historia sprawi, że będziesz sportowcem o wielkim sercu” – napisała Cracovia na swoim profilu na Facebooku, zamieszczając zdjęcie uśmiechniętego od ucha do ucha chłopca, trzymającego koszulkę zawodnika Cracovii z numerem 3.


Fot. MKS Cracovia SSA/Facebook

Chwalił również trener

Michal Siplak zmienił w 73. minucie Lennarda Sowaha. Za występ na boisku także otrzymał pochwały. – Wszedł w trudnym momencie i spisał się bardzo dobrze – podkreślał trener Michał Probierz.

Słowak trafił do Cracovii w letnim oknie transferowym z MFK Zemplin Michalovce. Zagrał w siedmiu meczach, w tym pięciu ekstraklasy i zdobył bramkę.