Co dalej z jedzeniem i sprzętem zostawionym przez pielgrzymów?
Do naszej redakcji napisała pani Joanna. Czytelniczka jest zaniepokojona tym, że tony jedzenia i sprzęty pozostawione przez pielgrzymów mogą się zmarnować. Czytelniczka zasugerowała, aby przekazać pozostałości po wiernych np. schroniskom.
– W Brzegach po ŚDM zostały tony nietkniętego jedzenia oraz śpiwory, maty, karimaty, poduszki, które obecnie wrzucane są do śmieciarek. Może dałoby się z tego jeszcze zrobić jakiś użytek? Noclegownie i inne organizacje, może schroniska dla zwierząt? Inaczej w ciągu tego tygodnia wszystko wyląduje na wysypisku – martwi się pani Joanna.
Uspokaja ją przedstawicielka biura prasowego Komitetu Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży. – 12 tirów żywności już pojechało do 12 diecezjalnych CARITAS. Żywność zbierana z miejsc w mieście jest przekazywana do organizacji charytatywnych. Zebrane śpiwory, ubrania i karimaty mają trafić do przytulisk i miejsc tego typu – informuje Ewa Korbut.
2,5 mln w Brzegach
W poniedziałek w czasie konferencji podsumowującej ŚDM organizatorzy oszacowali, ile osób zgromadziły poszczególne wydarzenia. – Na Drodze Krzyżowej w piątek mieliśmy 800 tysięcy pielgrzymów, w Brzegach podczas czuwania ok, 1,6 mln. W niedzielę szacowaliśmy na ok. 2,5 mln osób, mając jednocześnie monitoring, że pielgrzymi cały czas wchodzą na sektory. Dlatego jest możliwe, że pod koniec uroczystości mogło być ok, 3 mln uczestników. Brzegi były wypełnione... po brzegi – wyliczał bp Damian Muskus.