Grosze za ogrzewanie - tak działa hala pasywna na os. Wysokim
Obiekty pasywne jeszcze kilka lat temu były traktowane jako melodia przyszłości, teraz to standard, który powinien być wykorzystywany, głównie przez samorządy. Takim przykładem jest hala pasywna przy LO nr III i SP nr 104 na os. Wysokim. Różnice między ogrzewaniem tego obiektu i szkoły są ogromne.
Czym jest budownictwo pasywne? Przede wszystkim oszczędnością. Taki typ budowy pozwala na maksymalne zredukowanie zapotrzebowania energetycznego. Dla przykładu, wzniesiony w tradycyjny sposób obiekt potrzebuje ok. 120 kWh (m2/rok), a w przypadku metody, o której piszemy, to nawet 15 kWh (m2/rok). To wynik wykorzystania energii słonecznej, która gromadzona jest pod postacią ciepła. Również ciepło z wentylacji jest wykorzystywane do ogrzewania takiego obiektu. Co ważne, taki budynek również sam się ochładza.
Jak wyliczają eksperci z Polskiego Instytutu Budownictwa Pasywnego i Energii Odnawialnej im. Ghuntera Schlagowskiego, do ogrzania np. 150 m2 potrzeba „mniej niż 1,5 litra oleju opałowego lub 1,5 m3 gazu ziemnego na m2/rok, lub 5 kWh prądu z pompą ciepła”. Koszt zatem to 400 zł rocznie.
– Był to projekt nowatorski, bo przecież nieczęsto się buduje w takiej technologii. Koszty budowy są wyższe, ponieważ należy korzystać z odpowiednich materiałów. Jednak zwraca się to w czasie eksploatacji – mówi rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Sportowej, Jerzy Sasorski.
Wielofunkcyjna hala na os. Wysokim ma powierzchnię ponad 1,8 m2 i może pomieścić do 250 osób (tym 192 widzów i 32 zawodników na trybunach). Pod trybunami znajdują się szatnie, sala fitness oraz inne pomieszczenia.
Budowa kosztowała ponad 7 mln złotych, "z czego z górą 5 milionów wyłożyło miasto, a reszta to środki z Ministerstwa Sportu i Turystyki (2 mln zł) oraz z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013 z przeznaczeniem na kolektory słoneczne". – W tej hali będzie można grać w piłkę ręczną, koszykówkę, siatkówkę. To dyscypliny tutaj właśnie dominujące. Drużyny piłkarek ręcznych i siatkarek z tej szkoły zajęły pierwsze miejsce w Krakowskiej Olimpiadzie Sportowej – mówił na otwarciu obiektu prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
Obiekt jest wynajmowany zarówno osobom fizycznym, jak i firmom czy klubom sportowym. Korzysta z niego m.in. Hutnik Kraków, SKS Kusy czy Krakowska Szkoła Gimnastyki Artystycznej. Co ciekawe, miejsce to było domem wskrzeszonej w 2015 roku drużyny szczypiorniaka. Krakowiak Szkoła Gortata występuje w II lidze i w poprzednim sezonie zajęła piąte miejsce. Za sześć miesięcy wynajmu szkoła inkasowała blisko 12 tys. zł. Jednak zanieczyszczenia hali spowodowane używaniem kleju do piłki zdecydowały, że dyrekcja postanowiła nie przedłużać umowy z klubem.
„Ta hala to dla nas wszystko”
To już trzeci rok, odkąd dyrektor Liceum Ogólnokształcącego nr 3 zarządza halą. – Przeliczyliśmy, ile nas to kosztuje i wyszło, że ogrzewanie gazowe w zimie kosztowało średnio 3 tys. zł za miesiąc. Natomiast za miesiąc ogrzewania szkoły płacimy ok. 18 tys. złotych – mówi dyrektor Marta Łój. – Dodatkowo woda jest podgrzewana systemem paneli słonecznych. Hala na siebie zarabia – dodaje.
Dyrektor Łój odniosła się również do kwestii niekontynuowania współpracy ze szczypiornistami. – Problem jest taki, że koszty utrzymania hali przewidziane na rok wyczerpały się już w marcu 2017 roku. Wszystko właśnie przez klej używany do piłek. Jednak bez kleju każdy u nas może trenować. Proszę zrozumieć, że ta hala to dla nas wszystko – organizujemy tam najważniejsze imprezy szkolne i zależy nam, aby była jak najlepiej utrzymana – stwierdza Marta Łój.