Nowa ul. Mogilska to fuszerka? ZIKiT uspokaja

Wysokie krawężniki, które nie łączą ścieżki rowerowej z jezdnią oraz nierówny asfalt na drodze to tylko niektóre niedociągnięcia, jakie zauważają mieszkańcy przy nowo powstałym odcinku ulicy Mogilskiej. ZIKiT uspokaja i zapewnia, że obecny stan nie jest efektem końcowym remontu.

– Ewidentnie widać, że ścieżka została odgrodzona od ulicy wysokim krawężnikiem – zgłasza nasz czytelnik Adam i zastanawia się, jak rowerzyści będą z niej korzystać. Mimo że na pierwszy rzut oka widać absurd w wykonaniu urzędników, a póki co korzystanie ze ścieżki jest niemożliwe, Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu przekonuje zaniepokojonych mieszkańców, że wyremontowana już część ul. Mogilskiej wciąż nie jest ukończona, a na ścieżce brakuje jeszcze ostatniej warstwy asfaltu.

Rowerzyści będą zadowoleni

Jak zapewnia Michał Pyclik z ZIKiT, ścieżka będzie o kilka centymetrów wyższa, a kolejna warstwa asfaltu wyrówna jej poziom z krawężnikiem, którego wysokość ustalona w projekcie została zaakceptowana przez audyt rowerowy. W związku z tym w opinii urzędników dla rowerzystów nowa ul. Mogilska na pewno będzie przyjazna. – Dodatkowo w odbiorze ulicy będzie uczestniczyć nasza sekcja rowerowa, która przypilnuje, aby w tym miejscu była odpowiednia wysokość – gwarantuje w rozmowie z LoveKraków.pl przedstawiciel miejskiej jednostki. – Zapewniam i uspokajam, że to nie jest efekt końcowy remontu. Będzie to wyglądało trochę inaczej – dodaje.

Piesi także nie ucierpią

– Polecam przyjrzeć się wyremontowanej już jezdni północnej ulicy Mogilskiej od strony ronda Mogilskiego. Nawet podczas lekkiego deszczu wolno jadące samochody rozpryskują wodę na chodnik, ponieważ na jezdni znajdują się bardzo duże ilości wody – zgłasza z kolei czytelnik Damian. – Być może jest to rozwiązanie przejściowe, jeśli jednak nie, to sprawa wygląda na niesamowitą fuszerkę – dodaje. Na szczęście również i w tej kwestii mieszkańcy nie mają powodów do niepokoju. Ulica nie jest skończona i brakuje ostatniej warstwy asfaltu. – Po jej wykonaniu poziom drogi się podniesie i obserwowanego teraz problemu nie będzie – twierdzi Pyclik. – Chcemy to wykonać ciągiem na jednej długości, aby asfalt był jednolity i bardziej wytrzymały – informuje.