Brud na Rondzie Mogilskim. MPO: To przez pogodę

Martwe gołębie, ptasie odchody czy zwyczajne śmieci to ostatnio codzienny widok w okolicach Ronda Mogilskiego. Okoliczni mieszkańcy skarżą się szczególnie na odpadki zalegające w przejściach podziemnych. Dodatkową niedogodnością staje się nieprzyjemny zapach wywołany obecnością ptasich piór i odchodów.

Jest brudno i śmierdzi. Sam fakt, że w okolicy znajdują się restauracje powinien zobligować władze do częstszego sprzątania – mówi jeden z przechodniów.

Według Krystyny Paluchowskiej, rzecznika prasowego MPO, Rondo Mogilskie sprzątane jest regularnie. – Z uwagi na newralgiczne znaczenie tego miejsca, codziennie opróżniane są tam kosze i zbierane odpady – mówi Paluchowska. – Również na bieżąco usuwane są napisy, następuje mycie ścian i gzymsów. Odbywa się to jednak w warunkach atmosferycznych z dodatnimi temperaturami. Opady śniegu i niestabilne, niskie temperatury uniemożliwiają lub opóźniają wykonywanie szeregu prac. Dopiero w momencie polepszenia się pogody będą one powtarzane – tłumaczy rzeczniczka.

A co z martwymi gołębiami i odchodami, których widok jest raczej odpychający? MPO nie ma sobie nic do zarzucenia.

Są one zbierane przez wykonawców podczas codziennego sprzątania. Niestety, ostatnio zgłaszają oni wzrost ilości padłych gołębi. Na Rondzie Mogilskim jeszcze w tym miesiącu zostaną założone specjalne siatki, uniemożliwiające ptakom siadanie na gzymsach i brudzenie powierzchni. Przed tymi pracami MPO zmyje wszelkie nieczystości. To chwilowe opóźnienie wynika jedynie z tegorocznej aury – mówi rzecznik MPO.

Jak wygląda Rondo Mogilskie? Zobaczcie na poniższych zdjęciach.