Niepełnosprawni skorzystają z przejścia pod Zakopiańską

Jeszcze w tym roku osoby niepełnosprawne będą mogły bez problemów korzystać z przejścia podziemnego pod ulicą Zakopiańską przy sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Przebudowy wymaga też przejście w okolicach pętli Borek Fałęcki, ale na to mieszkańcy będą musieli poczekać nawet kilka lat.

Ponad kilometr pomiędzy przejściami

Ulica Zakopiańska to jedna z najbardziej nieprzyjaznych dla pieszych ulic w mieście. Odcinki pomiędzy przejściami przekraczają pół kilometra, pomimo tego, że w pobliżu znajdują się osiedla mieszkalne, kino i centra handlowe. Dla osób na wózkach inwalidzkich ta odległość jest jeszcze większa: ze względu na nieprzystosowane przejścia podziemne mogą oni przekroczyć ulicę tylko na zwykłych, oddalonych od siebie nawet o 1300 metrów.

W tym roku sytuacja przynajmniej częściowo się poprawi. Trwają obecnie prace przy przebudowie przejścia podziemnego przy sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Przejście zostanie gruntownie odnowione, zyska nowe oświetlenie, zadaszenie schodów i udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. – Prace są już zaawansowane – informuje Krzysztof Mucha, przewodniczący Dzielnicy IX Łagiewniki-Borek Fałęcki.

Potrzeba było ŚDM

Po stronie sanktuarium zostanie zamontowana winda, a od strony zachodniej powstanie pochylnia. – Zadanie jest realizowane w związku z planowanymi Światowymi Dniami Młodzieży, podczas których z przejścia będzie korzystać bardzo wiele osób – mówi Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Jak informuje Pyclik, w pierwotnym planie miasto chciało wybudować pochylnie po obu stronach przejścia. Ułatwiłoby to korzystanie z niego rowerzystom, a także obniżyło koszty budowy i późniejszej eksploatacji. Okazało się to jednak niemożliwe ze względu na zbyt małą powierzchnię gminnego terenu po stronie ulicy siostry Faustyny. Inwestycja kosztuje około 860 tysięcy złotych i ma zostać zrealizowana do końca października.

Rada dzielnicy od dawna stara się również o przebudowę przejścia przy pętli tramwajowej Borek Fałęcki. Tam też potrzebne są zadaszenia schodów i udogodnienia dla niepełnosprawnych. – To przejście nadaje się do całkowitego przerobienia – zwraca uwagę Krzysztof Mucha. Radni zwrócili się już do miasta o dofinansowanie tych prac, ale trudno przewidzieć, kiedy mogą uzyskać pozytywną odpowiedź. Zadaszenie i pochylnie powstaną nie wcześniej niż za dwa-trzy lata.