Kamienice przy ulicy Grodzkiej były w katastrofalnym stanie. Przeszły metamorfozę

Ich stan groził katastrofą budowlaną, ale w ostatnim czasie przeszły metamorfozę. Wojewódzki konserwator zabytków nie ma zastrzeżeń do zrealizowanego remontu.

Bohomazy na ścianach, puste witryny, wejście zabite płytami wiórowymi, pierwsze i drugie piętro skryte za ciemną siatką. Tak jeszcze kilka lat temu wyglądały dwie kamienice w ścisłym centrum, przy ulicy Grodzkiej (numery 28 i 30). Zgodnie z przekazywanymi przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków informacjami, obie były w katastrofalnym stanie. Taki stan utrzymywał się latami. Jak się dowiedzieliśmy, w 2008 r. nadzór budowlany nakazał współwłaścicielom nieruchomości „opróżnienie budynków z ludzi i mienia”, z uwagi na stan zagrożenia katastrofą budowlaną.

– W przypadku budynków przy ul. Grodzkiej wszystkie te dokumenty zostały opracowane i stanowiły załącznik dokumentacji projektowej. W trakcie prowadzonych prac remontowych badania konserwatorskie zostały rozszerzone, w wyniku czego na ścianach pomieszczeń traktu frontowego możemy podziwiać bardzo bogatą polichromię. Drewniane belki stropowe zostały poddane pełnej konserwacji. Realizując prace instalacyjne odkryto drugą kolumienkę, ukrytą pod tynkiem, którą inwestor postanowił poddać konserwacji i naprawie – twierdzi rzecznik WUOZ.

Zapewnia, że remont kamienic został wykonany zgodnie z pozwoleniem konserwatorskim, a prace były prowadzone pod nadzorem dyplomowanego konserwatora dzieł sztuki oraz badacza architekta. Wojewódzki konserwator był informowany na bieżąco o przebiegu robót.

Jak podkreśla Sebastian Stanik, kamienice przy Grodzkiej 28 i 30 w Krakowie zostały wpisane do rejestru zabytków decyzjami z dnia 20 marca 1975 roku, ze względu na posiadane wartości: historyczną, artystyczną oraz naukową.

W kamienicy pod numerem 28 urządzono apartamenty na sprzedaż.