Artykuł sponsorowany

Krakowianie wspólnie wsparli schronisko – finał zbiórki karmy „Psia łapa, koci pazur 2025”

Ciężarówka wypełniona karmą dla zwierząt trafiła w sobotę do krakowskiego schroniska. To finał akcji organizowanej przez Przewodniczącego Rady Miasta Krakowa Jakuba Koska.

Finał akcji w Krakowie

W sobotę 15 listopada, do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Rybnej 3 dotarła ciężarówka wypełniona darami zebranymi w ramach akcji „Psia łapa, koci pazur 2025”. Zbiórka, organizowana przez Przewodniczącego Rady Miasta Krakowa Jakuba Koska, objęła blisko 120 punktów w całym mieście. W przedsięwzięcie włączyły się szkoły, przedszkola, biblioteki, rady dzielnic, instytucje publiczne i przedsiębiorcy prywatni.

Pierwsza edycja akcji była organizowana dwa lata temu, wówczas jeszcze tylko na terenie dzielnicy Prądnik Biały. – Wyszło pozytywnie, udało się wypełnić samochód dostawczy i dostarczyć rzeczy do schroniska. W minionym roku jednodniowa akcja objęła już całe miasto. Ale staramy się ją cały czas udoskonalać – opisuje przewodniczący Jakub Kosek.

Zaangażowanie mieszkańców

Tegoroczna edycja trwała przez cały tydzień, co pozwoliło włączyć do niej kolejne placówki. Łącznie karmę zbierano w blisko 120 punktach. – Włączyło się w to wiele szkół, instytucji, ale też prywatni przedsiębiorcy uruchomili takie punkty w swoich firmach. Następnie straż pożarna pomogła nam zwieść to wszystko w jedno miejsce oraz przewieźć do schroniska – mówi przewodniczący.

– Efekt tego jest bardzo dobry. Mamy cały duży kontener karmy dla zwierząt i to jest rzeczywiście konkretne wsparcie dla schroniska – podkreśla Kosek. – Przyszło też dziś sporo osób, które już brały udział w tej akcji, ale chciały mieć udział również w finale, zobaczyć jak to wyszło całościowo – dodaje.

Tylko to, co potrzebne

Organizatorzy konsultowali zbiórkę z potrzebami schroniska. Instytucja udostępnia co roku listę produktów, które są najbardziej potrzebne.

– Nie chodzi o to, żeby to była jakakolwiek karma, ale taka, która rzeczywiście pomaga tym zwierzętom. W schronisku mamy bardzo różne przypadki – od zwierząt porzuconych, ale zdrowych, po bardzo chore. Ważne, żeby miały odpowiednią ilość kalorii w tym jesienno-zimowym okresie, gdy będą ich najbardziej potrzebować – tłumaczy przewodniczący.

Plany na przyszłość

Jakub Kosek zapowiada kolejne edycje zbiórki. – Chcemy, żeby każdy, kto miał okazję wzięcia udziału w akcji, mógł też zgłosić pomysły, jak ją udoskonalić. Na pewno będziemy wychodzić temu naprzeciw, bo chcemy rozwijać tę inicjatywę – mówi.