Protest pod siedzibą GDDKiA. Przeciwnicy S7 pokazali siłę
Kolejna odsłona
Poniedziałkowy protest przeciwko przedstawionym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad wariantom drogi S7 zgromadził duże grono uczestników. Organizatorzy co jakiś czas prosili protestujących o przesunięcie się w głąb ul. Francesco Nullo, by mogły się pomieścić kolejne osoby docierające od strony ul. Mogilskiej.
Na miejsce dotarli mieszkańcy południowego Krakowa, ale też wielu sąsiednich gmin, przez które miałaby zostać poprowadzona nowa droga.
Protest pod siedzibą GDDKiA to kolejna odsłona sprzeciwu wobec zaprezentowanych przez państwową instytucję wariantów przebiegu drogi ekspresowej pomiędzy Krakowem a Myślenicami. Do tej pory kilka razy organizowano już blokady dróg, protestujący uczestniczyli też w spotkaniach informacyjnych organizowanych w minionym tygodniu przez GDDKiA.
Protestujący sprzeciwiają się wszystkim przedstawionym wariantom przebiegu S7 i oczekują opracowania nowych, z uwzględnieniem opcji „zewnętrznych”, omijających obszary Swoszowic i grmin na południe od Krakowa.
Politycy z różnych stron
Sprawa S7 połączyła różne strony krakowskiej sceny politycznej. Na miejscu pojawili się m.in. prezydent Aleksander Miszalski wraz ze swoim zastępcą Stanisławem Kracikiem, poseł KO Dominik Jaśkowiec czy senator Monika Piątkowska oraz radni Koalicji Obywatelskiej. Przy tym samym banerze stali wraz z Łukaszem Gibałą i przedstawicielami klubu Kraków dla Mieszkańców. Obecni byli też radni z Lewicy i Prawa i Sprawiedliwości.
Ze sceny padało jednak sporo krytycznych głosów wobec polityków, którzy przez ostatnie lata swoimi działaniami lub ich brakiem – w ocenie protestujących – doprowadzili do obecnego sporu.
Ostrzeżenie dla decydentów
– Szanowni państwo decydenci, zobaczcie tych ludzi, których wzburzenie jest wynikiem waszych wcześniejszych błędów. Błędy nie mają jednych barw partyjnych, bo drogi buduje się dłużej niż jedną czy dwie kadencje – mówił ze sceny Piotr Cygan z Komitetu Mieszkańców Południowych Dzielnic Krakowa Przeciw S7.
– Nie igrajcie, panie i panowie politycy, z ludzkim wzburzeniem i nie próbujcie na nim zbijać waszego kapitału politycznego – przestrzegał.
Protestujący przygotowali taczki dla dyrektora małopolskiego oddziału GDDKiA Macieja Ostrowskiego. Zapowiadają, że w sprawie S7 wybiorą się także do Warszawy, by ich sprzeciw został zauważony także w rządzie i ministerstwie infrastruktury.