Dlaczego Wisła zagra z Wrexhamem? Królewski nie wykluczył jeszcze jednego meczu
Jubileusz Wisły Kraków
Mecz towarzyski drużyn walczących o awans do najwyższych klas rozgrywkowych będzie jednym z punktów obchodów 120-lecia Krakowian. Pełny plan mamy poznać przed pierwszym meczem rundy wiosennej. Prezes Jarosław Królewski nie ukrywa, że będą to ambitne projekty sportowo-kulturalne.
Nie wykluczył jednocześnie, że nie skończy się na jednym meczu jubileuszowym. Kibice chętnie zobaczyliby przy Reymonta drużynę z lepszej ligi zachodniej – np. włoskie Lazio, z którym Biała Gwiazda rywalizowała w europejskich pucharach.
A może Lazio?
Temat rzeczywiście się pojawił, natomiast obecnie trudno rozmawiać w Włochami, ponieważ klub przeżywa spory kryzys. Właściciel/prezes Lazio Claudio Lotito jest znienawidzony przez kibiców i po prostu ma problem, który przysłania wszystko inne.
Inna sprawa, że w tym roku odbywają się mistrzostwa świata i trudniej umówić się na mecz z klubem z renomowanej ligi.
Wisła – Wrexham 11 lipca
Pewny jest mecz z Wrexhamem. To projekt sportowo-marketingowy, bo rywale – walczący o czwarty awans z rzędu – dzięki serialowi Disneya mają miliony fanów na całym świecie.
– Chcemy, by inni kibice poznawali naszą historię i sukcesy – nie tylko na polu sportowym, ale też w innych dziedzinach – komentuje Jarosław Królewski, prezes Wisły.
Podkreśla, że kryzys Wisły w 2019 roku pokazał, że nowoczesny futbol nie może funkcjonować bez zaufania i prawdziwego partnerstwa z fanami.
Peter Moore liczy na tłuste lata
Wrexham, założony w XIX wieku, także miał duże problemy i przetrwał dzięki fanom. Do Krakowa może przyjechać spora grupa sympatyków Walijczyków, ponieważ ich zabytkowy stadion – najstarszy obiekt na świecie z 1807 roku – przechodzi obecnie przebudowę. Nie wszyscy chętni mogą oglądać domowe mecze, dlatego wielu wspiera zespół na wyjazdach.
W środę w Krakowie przyjechali przedstawiciele Wrexhamu: dyrektor ds. biznesu i komunikacji Rob Faulkner oraz ambasador Mickey Thomas – były piłkarz, 51-krotny reprezentant Walii. Był także Peter Moore, który połączył oba kluby. Doradza im, a także jest współwłaścicielem Wisły (niespełna 5 proc. akcji).
– Jestem reprezentantem dwóch sił. Kluby oparte na fanach są w stanie iść do przodu. Wierzę, że najbliższe lata będą dla obu dobre – powiedział.