Dlaczego Wisła zagra z Wrexhamem? Królewski nie wykluczył jeszcze jednego meczu

11 lipca świętująca 120-lecie Biała Gwiazda podejmie Wrexham – walijski klub, który podbija serca fanów na całym świecie. Niewykluczone, że nie będzie to jedyny specjalny mecz w 2026.

Jubileusz Wisły Kraków

Mecz towarzyski drużyn walczących o awans do najwyższych klas rozgrywkowych będzie jednym z punktów obchodów 120-lecia Krakowian. Pełny plan mamy poznać przed pierwszym meczem rundy wiosennej. Prezes Jarosław Królewski nie ukrywa, że będą to ambitne projekty sportowo-kulturalne.

Nie wykluczył jednocześnie, że nie skończy się na jednym meczu jubileuszowym. Kibice chętnie zobaczyliby przy Reymonta drużynę z lepszej ligi zachodniej – np. włoskie Lazio, z którym Biała Gwiazda rywalizowała w europejskich pucharach. 

A może Lazio?

Temat rzeczywiście się pojawił, natomiast obecnie trudno rozmawiać w Włochami, ponieważ klub przeżywa spory kryzys. Właściciel/prezes Lazio Claudio Lotito jest znienawidzony przez kibiców i po prostu ma problem, który przysłania wszystko inne.

Inna sprawa, że w tym roku odbywają się mistrzostwa świata i trudniej umówić się na mecz z klubem z renomowanej ligi. 

Wisła – Wrexham 11 lipca

Pewny jest mecz z Wrexhamem. To projekt sportowo-marketingowy, bo rywale – walczący o czwarty awans z rzędu – dzięki serialowi Disneya mają miliony fanów na całym świecie. 

– Chcemy, by inni kibice poznawali naszą historię i sukcesy – nie tylko na polu sportowym, ale też w innych dziedzinach – komentuje Jarosław Królewski, prezes Wisły. 

Jarosław Królewski
Jarosław Królewski
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Podkreśla, że kryzys Wisły w 2019 roku pokazał, że nowoczesny futbol nie może funkcjonować bez zaufania i prawdziwego partnerstwa z fanami. 

Mecz jubileuszowy z Wrexham jest symboliczny – to spotkanie dwóch klubów, które udowodniły, że nawet w najtrudniejszych momentach można się odbudować, nie tracąc swojej tożsamości
Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków

Peter Moore liczy na tłuste lata

Wrexham, założony w XIX wieku, także miał duże problemy i przetrwał dzięki fanom. Do Krakowa może przyjechać spora grupa sympatyków Walijczyków, ponieważ ich zabytkowy stadion – najstarszy obiekt na świecie z 1807 roku – przechodzi obecnie przebudowę. Nie wszyscy chętni mogą oglądać domowe mecze, dlatego wielu wspiera zespół na wyjazdach. 

W środę w Krakowie przyjechali przedstawiciele Wrexhamu: dyrektor ds. biznesu i komunikacji Rob Faulkner oraz ambasador Mickey Thomas – były piłkarz, 51-krotny reprezentant Walii. Był także Peter Moore, który połączył oba kluby. Doradza im, a także jest współwłaścicielem Wisły (niespełna 5 proc. akcji).

– Jestem reprezentantem dwóch sił. Kluby oparte na fanach są w stanie iść do przodu. Wierzę, że najbliższe lata będą dla obu dobre – powiedział.

Peter Moore
Peter Moore
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl