Problem przy granicy miasta. Droga zamknięta, kiedy coś się zmieni?
Pękowicka to długa ulica w dzielnicy Prądnik Biały, ciągnąca się od ul. Łokietka, jeszcze po południowej stronie torów kolejowych, aż do węzła Zielonki na północnej obwodnicy Krakowa i dalej aż na północ od niego. Wzdłuż niej poprowadzona jest częściowo granica Krakowa i gminy Zielonki.
I właśnie na tym granicznym odcinku pojawił się problem, a dotyczy on działki, która jest własnością prywatną i leży na terenie gminy Zielonki. – Fragment, który przez lata łączył dwie części ulicy, został ogrodzony przez właściciela działki. W efekcie mieszkańcy stracili wygodne połączenie – opisuje mieszkaniec w mailu do redakcji.
– Dla wielu osób to kluczowa trasa. Jej brak oznacza konieczność długiego obejścia osiedla. Część mieszkańców korzysta z wydeptanej ścieżki, ale ta nie zapewnia ani bezpieczeństwa, ani komfortu – wyjaśnia Czytelnik.
Obietnice sprzed miesięcy
Już w 2025 roku zapowiadano rozwiązanie sytuacji i budowę alternatywnego, tymczasowego połączenia wzdłuż ogrodzonego terenu. Od tego czasu jednak nic się nie zmieniło.
Jak tłumaczy wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik, problem wynika przede wszystkim ze statusu działki. Sprawa alternatywnego połączenia ma teraz ruszyć z miejsca.
– Właściciel miał do tego prawo, nie możemy mu tego zabronić. Ale na nasze szczęście i myślę, że też na szczęście zainteresowanych mieszkańców, dokładnie równolegle przebiega pasek gminny, który pozwala nam zapewnić dzieciakom dojście do szkoły – mówił nam we wtorek wiceprezydent.
Tylko dla pieszych i rowerów
Z zapowiedzi wynika, że nie ma tu mowy o przywróceniu ruchu samochodowego. Plan zakłada stworzenie ciągu dla pieszych i rowerzystów.
– Zorganizowaliśmy spotkanie z wójtem Zielonek i z jego służbami. Wyraźnie powiedzieli, że o żadnym współfinansowaniu poprawy tej drogi ze strony władz Zielonek nie będzie. My nie będziemy tworzyć kolejnego skrótu z wjazdem do Krakowa – stwierdza wiceprezydent.
Ciąg ma zostać utwardzony destruktem. Jak deklaruje Stanisław Kracik, ma to zostać zrobione możliwie jak najszybciej, „na dniach”.